Równowaga interesów

Łukasz Ruciński
opublikowano: 2003-03-31 00:00

Odpowiadamy na wątpliwości najczęściej pojawiające się w listach czytelników.

- Skoro art. 32a VAT jest tak zły, czemu po prostu go nie wykreślić?

Założeniem art. 32a było zabezpieczenie nabywcy przed zastosowaniem wobec niego § 48 rozporządzenia ministra finansów. Ponieważ art. 32a nie daje skutecznej ochrony, najprościej byłoby go wykreślić. Nadal jednak istniałby § 48 i podatnik nie mógłby bronić się przed skutkami jego zastosowania. Dlatego postanowiliśmy poprawić art. 32a.

- Dlaczego nie zmienić § 48?

Wydał go minister finansów i tylko on może go znieść lub modyfikować. Uznaliśmy, że łatwiej przekonać posłów do zmiany ustawy niż szefa fiskusa do poprawienia rozporządzenia.

- Czemu uzyskanie ochrony jest tak skomplikowane?

Mechanizm przepisu sprowadza się do ustalenia, że sprzedawca jest zarejestrowanym podatnikiem VAT. Aby uzyskać ochronę, nabywca musi zrobić tylko dwie rzeczy — zażądać listownie okazania zgłoszenia rejestracyjnego sprzedawcy i złożyć w US oświadczenie, że sprzedawca zastosował się do żądania lub nie. Sprzedawca musi natomiast udostępnić kopię swojego zgłoszenia rejestracyjnego.

- Po co ta cała biurokracja?

Potwierdzenia i oświadczenia mają pokazać, że nabywca dołożył należytej staranności, na którą zwracał uwagę TK orzekając o konstytucyjności § 48. Z drugiej strony mają zapobiegać nadużywaniu przepisu, chroniąc interes państwa.

- Dlaczego projekt nie przewiduje ochrony przed wszystkimi przypadkami?

Według projektu, art. 32a zabezpiecza przed utratą prawa do odliczenia i sankcją VAT w dwóch przypadkach z § 48 — gdy sprzedawca nie posiada kopii faktury oraz nie jest zarejestrowanym podatnikiem VAT. Rozciągnięcie ochrony na pozostałe stworzyłoby niebezpieczeństwo nadużyć.

Możesz zainteresować się również: