Odpowiadamy na wątpliwości najczęściej pojawiające się w listach czytelników.
- Skoro art. 32a VAT jest tak zły, czemu po prostu go nie wykreślić?
Założeniem art. 32a było zabezpieczenie nabywcy przed zastosowaniem wobec niego § 48 rozporządzenia ministra finansów. Ponieważ art. 32a nie daje skutecznej ochrony, najprościej byłoby go wykreślić. Nadal jednak istniałby § 48 i podatnik nie mógłby bronić się przed skutkami jego zastosowania. Dlatego postanowiliśmy poprawić art. 32a.
- Dlaczego nie zmienić § 48?
Wydał go minister finansów i tylko on może go znieść lub modyfikować. Uznaliśmy, że łatwiej przekonać posłów do zmiany ustawy niż szefa fiskusa do poprawienia rozporządzenia.
- Czemu uzyskanie ochrony jest tak skomplikowane?
Mechanizm przepisu sprowadza się do ustalenia, że sprzedawca jest zarejestrowanym podatnikiem VAT. Aby uzyskać ochronę, nabywca musi zrobić tylko dwie rzeczy — zażądać listownie okazania zgłoszenia rejestracyjnego sprzedawcy i złożyć w US oświadczenie, że sprzedawca zastosował się do żądania lub nie. Sprzedawca musi natomiast udostępnić kopię swojego zgłoszenia rejestracyjnego.
- Po co ta cała biurokracja?
Potwierdzenia i oświadczenia mają pokazać, że nabywca dołożył należytej staranności, na którą zwracał uwagę TK orzekając o konstytucyjności § 48. Z drugiej strony mają zapobiegać nadużywaniu przepisu, chroniąc interes państwa.
- Dlaczego projekt nie przewiduje ochrony przed wszystkimi przypadkami?
Według projektu, art. 32a zabezpiecza przed utratą prawa do odliczenia i sankcją VAT w dwóch przypadkach z § 48 — gdy sprzedawca nie posiada kopii faktury oraz nie jest zarejestrowanym podatnikiem VAT. Rozciągnięcie ochrony na pozostałe stworzyłoby niebezpieczeństwo nadużyć.