W ten sposób odpowiedział w TVN CNBC na prośbę telewidza o komentarz do wypowiedzi swojego następcy na temat koniunktury. W styczniu Ludwik Sobolewski otwarcie mówił, że „to nie bessa” (16 stycznia, WIG20 = 2935 punktów), a 22 stycznia o załamanie na rynku obwiniał gadatliwych analityków.
Ale bądźmy sprawiedliwi i dla równowagi przytoczmy wypowiedzi Wiesława Rozłuckiego sprzed miesiąca.
- Moim zdaniem, to dobry moment do rozpoczęcia kupowania akcji. Ich kursy są wystarczająco niskie, aby podjąć taką decyzję - czytamy w wywiadzie dla Gazety Giełdy "Parkiet" (16 września, WIG20 = 2279 punktów).
Dziś (24 października) WIG20 zbliża się do poziomu 1500 punktów. No tak, ale mówił już to jako "były"...