Podatkowych konsekwencji ewentualnego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie da się jednoznacznie określić. Nie wiadomo nawet, jak takie wyjście miałoby wyglądać. Możliwy jest scenariusz, w którym, przynajmniej na początku, brytyjskie zmiany podatkowe nie byłyby wielkie, lub nawet doszłoby do zawarcia porozumień, na mocy których Anglicy byliby traktowani w sposób uprzywilejowany. Przecież w momencie Brexitu ich system podatkowy będzie zgodny z regulacjami unijnymi.
Sytuacja może jednak rozwinąć się i w innym kierunku.
Aby odstraszyć potencjalnych innych występujących, UE dążyłaby do zerwania wszelkich relacji, ułatwiających obrót towarami, przepływ usług czy kapitału pomiędzy kontynentem a wyspami. Mogłaby m.in. opodatkować dywidendy oraz odsetki i należności licencyjne, płacone z UE brytyjskim podmiotom powiązanych (tam, gdzie pozwolą umowy bilateralne). Również Wielka Brytania mogłaby skorzystać z odzyskanej możliwości swobodnego prowadzenia polityki podatkowej, co zaowocowałoby znaczącymi zmianami. © Ⓟ