Podobnie jak zdecydowana większość uczestników rynku, uważamy, że RPP obniży koszt pieniądza o 25 pkt baz. Jeżeli tak się stanie, będzie to już siódma obniżka w obecnym cyklu łagodzenia polityki pieniężnej, a stopa referencyjna spadnie do nowego, rekordowo niskiego poziomu (2,75 proc.). Decyzję taką uzasadnia wciąż słabnąca presja inflacyjna oraz brak widocznej poprawy koniunktury.
W ostatnich miesiącach decyzje RPP nie miały większego wpływu na przebieg notowań par złotowych. Przyczyn osłabienia polskiej waluty z ubiegłego tygodnia należy upatrywać w odwrocie inwestorów od rynków wschodzących, a nie od sytuacji wewnętrznej Polski. W ubiegłym tygodniu jeszcze silniej od złotego traciły m.in. węgierski forint, turecka lira, a zwłaszcza południowoafrykański rand. Jedyną walutą emerging markets, która w ubiegłym tygodniu zyskała na wartości, jest czeska korona. Uważamy więc, że decyzja rady może wywołać jedynie krótkotrwałą, podwyższoną zmienność. Niemniej jednak, jeżeli w kolejnych dniach negatywne nastawienie do rynków wchodzących się utrzyma, kurs EUR/PLN i USD/PLN mogą wzrosnąć powyżej — odpowiednio — 4,30 i 3,31 zł.