Jedyną informacją makroekonomiczną, ogłoszoną w ubiegłym tygodniu, były dane o dynamice cen żywności w pierwszej połowie grudnia. Pokazały one, że w dalszym ciągu mamy do czynienia z bardzo słabym ich wzrostem — w pierwszej połowie grudnia były one wyższe w relacji do drugiej połowy listopada o 0,1 proc., zaś w relacji do pierwszej połowy listopada o 0,2 proc. Jednak — jak widać po dynamice cen poszczególnych grup żywności — z wyłączeniem owoców i warzyw wzrost ten ma charakter sezonowy.
Dodatkowo warto zauważyć, że mimo niewielkiego wzrostu cen żywności, jaki ma miejsce od jesieni, w relacji rok do roku ceny żywności spadły o 3,3 proc., co powinno przełożyć się na obniżenie rocznego wskaźnika inflacji o około 1 pkt proc. Należy liczyć się z tym, że również w kolejnych miesiącach (prowdopodobnie do końca roku) będziemy mieli do czynienia z silnym impulsem dezinflacyjnym, ze strony cen żywności, w szczególności ze strony cen mięsa.
Dlatego też trudno oczekiwać, by roczny wskaźnik inflacji w grudniu był wyższy niż w listopadzie. Zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest, że inflacja w grudniu wyniosła 0,7-0,8 proc.
Warto zauważyć, że grudniowe dane o koniunkturze w sektorze przetwórstwa przemysłowego pokazały znaczący spadek ocen bieżącej koniunktury. Wartość wskaźnika spadła z minus 4 do minus 8 pkt. Towarzyszyły temu oczekiwania spadku zamówień krajowych i zagranicznych oraz wyższego tempa zwolnień pracowników i niewielkiego wzrostu cen. W związku z tym w styczniu poważnie należy liczyć się z kolejną redukcją stóp procentowych.
Do takiej decyzji powinny również zachęcić Radę Polityki Pieniężnej dane o sprzedaży detalicznej oraz o handlu zagranicznym i saldzie rachunku obrotów bieżących. Pokazały one, że tempo wzrostu konsumpcji indywidualnej wciąż utrzymuje się na niskim poziomie, zaś za wzrost produkcji w znaczącej mierze odpowiada szybko rosnący eksport. I choć wzrostowi eksportu towarzyszy szybki wzrost importu, to w danych za ostatnie dwa lata widać, że zawsze przyspieszenie w imporcie jest silnie związane z dynamiką eksportu. To zaś potwierdza teorię, że przyspieszenie w zakupach zagranicznych nie jest równoznaczne ze zwiększeniem konsumpcji krajowej, a oznacza raczej import inwestycyjny.
W tym tygodniu (we wtorek) będą ogłaszane dane o cenach żywności w drugiej połowie grudnia. Według moich szacunków, nie powinny one wpłynąć na podniesienie rocznego wskaźnika inflacji w grudniu powyżej 0,8 proc.