O obniżkach stóp procentowych w Polsce już się nie spekuluje, lecz przyjmuje to za pewnik, a decyzję Rady Polityki Pieniężnej przypieczętowała nowa projekcja inflacji i wzrostu PKB w najbliższych latach.
— Największą zmianą w stosunku do poprzednich projekcji jest obniżenie prognozy inflacji za 2016 r. Co prawda w styczniu powinniśmy zobaczyć pierwszy od kilkunastu miesięcy dodatni odczyt inflacji, jednak — w perspektywie całego okresu projekcji, czyli do 2017 r. — będzie się ona znajdowała poniżej celu inflacyjnego NBP — mówi Andrzej Czarnecki, zarządzający z Union Investment TFI. Rynek ocenia, że w kolejnych miesiącach koszt pieniądza spadnie o 0,50 pkt. baz., tym samym stopa referencyjna będzie wynosić 1 proc. Ekspert z Uniona uważa, że obniżka pozytywnie przełożyłaby się na wyniki funduszy obligacji. Paweł Gołębiewski, dyrektor biura portfeli akcyjnych BPH TFI, studzi jednak optymizm. Jego zdaniem, znaczna część oczekiwań na cięcia stóp jest już zdyskontowana.
— Nie spodziewałbym się więc znaczących zwyżek cen z tytułu tego jednego czynnika, pod warunkiem że RPP nie zaskoczy i postąpi zgodnie ze scenariuszem, który oceniają inwestorzy i odzwierciedlają np. w stawkach kontraktów FRA. Jest jeszcze szansa, że rynek przereaguje i zacznie wyceniać więcej niż 50 pkt. baz., ale dane makro na razie do tego nie prowokują — ocenia Paweł Gołębiewski. Specjalista uważa, że wsparciem dla rynku będą natomiast wydarzenia za granicą, jak chociażby zwiększenie skali programu skupu obligacji i zmiana parametrów polityki monetarnej Europejskiego Banku Centralnego.
— Wzmożona aktywność EBC oddziaływać będzie silniej na obligacje średnio- i długoterminowe. W najbliższych kilku tygodniach są osiągalne zyski w okolicach 0,5-1 proc. — prognozuje Paweł Gołębiewski. Od początku roku fundusze dłużne zarobiły średnio 0,6 proc., a najlepszy — Skarbiec Obligacyjny FIZ — zyskał 3,9 proc. © Ⓟ