RPP nieśmiało puszcza (gołębie) oko

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 06-09-2012, 00:00

Władze monetarne unikają jednoznacznych deklaracji, że obniżą stopy. Ekonomiści i tak spodziewają się cięć w październiku.

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie śpieszy się z obniżaniem stóp procentowych. Na wczorajszym posiedzeniu pozostawiła je na niezmienionym poziomie. Główna stopa od maja wynosi 4,75 proc. Inwestorzy przyjęli tę wiadomość z ulgą (jeszcze przez jakiś czas będą mogli liczyć na wyższe stopy zwrotu z inwestycji w Polsce), dlatego złoty po ogłoszeniu przez RPP decyzji znacząco zyskiwał na wartości.

W ciągu niespełna trzech godzin umocnił się o ponad 3 gr do euro, 4 gr do dolara i 4 gr do franka. Sama decyzja o pozostawieniu stóp bez zmian nie była zaskoczeniem dla rynków. Niespodzianką było natomiast to, że członkowie RPP unikają jednoznacznej zapowiedzi obniżki stóp.

— Komunikat rady brzmi raczej neutralnie niż gołębio — zaznacza Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego. Mimo to większość analityków spodziewa się, że tylko tygodnie dzielą nas od poluzowania polityki monetarnej. Według wielu, nastąpi to już na najbliższym, październikowym posiedzeniu RPP.

— Oczekuję obniżki stóp w październiku o 0,25 pkt proc., a później o dalsze 0,75 pkt proc. w kolejnych kilku miesiącach — mówi Ignacy Morawski, główny ekonomista banku PBP. Według BRE Banku, rada może za jednym zamachem ściąć stopy nawet o 0,5 pkt proc.

— Obniżka w październiku wydaje się coraz bardziej prawdopodobna. Do końca roku stopy spadną łącznie o 0,5-0,75 pkt proc. — twierdzi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku. W komunikacie znalazło się zdanie, że „jeśli napływające informacje będą potwierdzały dalsze osłabienie koniunktury gospodarczej, a ryzyko nasilenia się presji inflacyjnej będzie ograniczone, rada rozważy dostosowanie polityki pieniężnej”. Teoretycznie to niewiele znaczące pustosłowie. Możliwe jednak, że rada celowo puszcza w ten sposób oko do analityków.

— Jest to niemal lustrzane odbicie zdania z komunikatu w kwietniu 2012 r., kiedy RPP sygnalizowała z wyprzedzeniem nadchodzącą w maju podwyżkę stóp procentowych. Tym razem sygnalizuje w ten sposób obniżkę — uważa Ignacy Morawski.

3,5

proc. Do takiego poziomu spadły stopy procentowe NBP w poprzedniej fali spowolnienia gospodarczego, czyli w 2009 r. Według większości ekonomistów, tym razem stopy aż tak nisko nie spadną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu