RPP obniży stopy, ale nieprędko

Jacek Fedor
05-12-2001, 00:00

Zdaniem Bogusława Grabowskiego, członka Rady Polityki Pieniężnej, ostatnie wystąpienia członków rządu krytykujące politykę RPP nie są jeszcze wypowiedzeniem wojny radzie, chociaż mają zły wpływ na postrzeganie Polski za granicą.

Wojciech Szeląg (Polsat): Czy ostatnie wypowiedzi premiera Leszka Millera na temat utrzymywania przez Radę Polityki Pieniężnej zbyt wysokich stóp procentowych to już wykopanie topora wojennego przeciwko RPP? Czy to próba stworzenia złej atmosfery wokół ludzi odpowiedzialnych za politykę pieniężną w Polsce i — pośrednio — za to, że nie można szybko liczyć na poprawę sytuacji?

- Bogusław Grabowski (Rada Polityki Pieniężnej): Chyba nie. Obserwatorzy polityki gospodarczej przyzwyczaili się już do złej maniery polityków, którzy tradycyjnie naciskają na RPP, by obniżała stopy procentowe. Ostatnie wystąpienia są o tyle bardziej niefortunne, że są ultymatywne, a to szkodzi polityce gospodarczej kraju i wizerunkowi banku centralnego.

Ze strony RPP padła propozycja, by spotkać się wreszcie z rządem i porozmawiać jak mężczyzna z mężczyzną o polityce finansowej państwa...

- Do takiego spotkania na razie nie doszło. Rozmawianie o problemach polityki makroekonomicznej nie tylko bieżącej, ale tej projektowanej na lata, ma bardzo ważne znaczenie w koordynowaniu polityki pieniężnej z polityką fiskalną. Wypowiedzi przedstawicieli rządu, że jeszcze w grudniu trzeba ciąć stopy, świadczy o niezrozumieniu zasad prowadzenia polityki pieniężnej i jej celu. Gdyby jednak podobne spotkanie nam oficjalnie zaproponowano, rozumiem, że odpowiedź członków rady byłaby przychylna.

Rozumiem, że RPP będzie próbowała przekonać rząd do swoich racji. Ale było już spotkanie Leszka Balcerowicza, szefa NBP, z Markiem Belką, ministrem finansów, które nic nie dało...

- Prezes Balcerowicz nie przedstawiał członkom RPP przebiegu i efektów tego spotkania. O rozmowie dowiedzieliśmy się z mediów.

A czy pojawienie się Grzegorza Wójtowicza z RPP na spotkaniu koalicji rządzącej to mogła być próba przekonania niektórych członków rady do polityki rządu?

- Trudno mi powiedzieć. Trzeba by się spytać prezesa Wójtowicza. RPP nie wiedziała nic o tym spotkaniu, a Grzegorz Wójtowicz — jak później wyjaśniał rzecznik rządu — nie reprezentował Rady Polityki Pieniężnej. Takie spotkania nie mogą być odbierane jako konsultowanie polityki fiskalnej czy pieniężnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Fedor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / RPP obniży stopy, ale nieprędko