- Ewentualna podwyżka stóp procentowych w najbliższych miesiącach mogłaby okazać się błędem porównywalnym do tego, który EBC popełnił w 2011 roku, a krajowa RPP w 2004 roku. Wówczas po pospiesznym zacieśnieniu polityki pieniężnej władze monetarne były zmuszone do odwrócenia wcześniejszej decyzji i obniżek stóp - twierdzi Piotr Kalisz.

W 2004 roku podwyżki stóp następowały w okresie przejściowego ożywienia w przeddzień wejścia Polski do UE, podobnie jak teraz mogłyby nastąpić w przeddzień Euro 2012.
- Podwyżka stóp w obecnych warunkach byłaby błędem. Taki błąd byłby zdecydowanie bardziej kosztowny dla reputacji RPP niż utrzymywanie stóp na zbyt niskim poziomie, co zresztą tydzień temu zasugerował sam prezes Belka - zaznacza ekonomista Citi Handlowego.
Według niego, zaostrzenie tonu komunikatu bardzo podnosi poprzeczkę, przy której Rada mogłaby myśleć o obniżkach.
- Nawet w przypadku głębokiego spowolnienia gospodarczego w dalszej części roku (tak jak zakłada projekcja NBP oraz nasze prognozy) RPP prawdopodobnie stopniowo łagodziłaby swój ton i potrwałoby to wyjątkowo długo zanim zdecydowałaby się na obniżkę stóp. Tym bardziej, że ewidentnie część członków RPP rzuciła na szalę swój autorytet, podkreślając konieczność podwyżek i nie będzie chciała szybko wycofać się z takiego stanowiska - zaznacza Piotr Kalisz.
Citi Handlowy zrewidował swoje oczekiwania i obecnie spodziewa się pozostawienia stóp procentowych bez zmian do końca 2012 roku, podczas gdy wcześniej oczekiwał obniżek o 25-50pb pod koniec br.
- Ponieważ Rada zasugerowała gotowość do podwyżek stóp, scenariusz zacieśnienia monetarnego nie może zostać zupełnie wykluczony, jednak naszym zdaniem sytuacja gospodarcza nie uzasadnia takich działań (i dlatego w podstawowym scenariuszu nie spodziewamy się podwyżek). W przeciwieństwie do RPP uważamy, że perspektywa głębokiej recesji w strefie euro, obecna słabość rynku pracy oraz konsumpcji w Polsce oraz ryzyko spowolnienia inwestycji po Euro 2012 wskazują nawet, że obecnie wybór powinien być raczej między tym czy stopy mają pozostać bez zmian, czy też zostać obniżone - twierdzi Piotr Kalisz.
