Rusza e-rewolucja w zakładaniu firm

Resort sprawiedliwości wrócił do pomysłu obniżenia kapitału zakładowego spółek z o.o. do 1 zł

Kiedy w grudniu 2013 r. Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) poinformowało, że musi od nowa napisać projekt głębokich zmian w Kodeksie spółek handlowych, pojawiły się obawy, że będzie to oznaczać rezygnację z ułatwień dla biznesu. Na szczęście okazały się płonne. Resort dotrzymał słowa i opracował nową wersję projektu, którą przyjął już Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji. Projektem reformy wkrótce ma się zająć rząd.

Koniec z iluzją

Sztandarową propozycją resortu jest obniżenie kapitału zakładowego spółek z o.o. z 5 tys. zł do 1 zł. Zakładanie spółek z symbolicznym kapitałem nie będzie obowiązkiem, lecz opcją dla zainteresowanych. „Ustawowe minimum w kwocie 5 tys. zł, które wprowadzono w 2008 r., jest nie tylko arbitralne, lecz nie stanowi sumy wystarczającej dla rozpoczęcia działalności gospodarczej. Nie istnieje obiektywnie możliwa do ustalenia należyta wartość kapitału zakładowego” — czytamy w uzasadnieniu projektu.

Resort podkreśla, że każda branża cechuje się innym stopniem ryzyka, wystąpienia straty, innymi potrzebami w zakresie kapitałów własnych spółek czy inwestycji. Konkluzja? Kapitał zakładowy to przeżytek, który nie przystaje do realiów i potrzeb gospodarki.

— Kapitał zakładowy wysokości 5 tys. zł również jest symboliczny i nie jest realnym zabezpieczeniem interesów wierzycieli. Obniżenie go do 1 zł wcale nie pogorszy ich sytuacji, a znacznie ułatwi zakładanie spółek z o.o., co przyniesie korzyści całej gospodarce — uważa Mieczysław Bąk z Krajowej Izby Gospodarczej.

Mechanizmem chroniącym wierzycieli spółek za 1 zł będzie tzw. test wypłacalności, czyli uchwała zarządu spółki o tym, że np. planowana wypłata na rzecz wspólnika nie zagraża jej wypłacalności w ciągu najbliższego roku. Ochronę wierzycieli ma wzmocnić także obowiązek tworzenia z zysków kapitału zapasowego („oszczędnościowego”) jako rezerwy na pokrycie ewentualnych strat (jak obecnie w spółkach akcyjnych). Wysokość kapitału zapasowego spółki z o.o. za 1 zł nie będzie mogła być niższa niż 50 tys. zł. Ponadto zarządy spółek będą miały obowiązek zwoływania zgromadzeń wspólników, ilekroć egzystencja spółki będzie zagrożona.

Wysyp e-spółek

Kolejnym rewolucyjnym rozwiązaniem ma być umożliwienie zawiązywania spółek jawnych i komandytowych przez internet. MS skłania do tego sukces S-24, czyli wprowadzona kilka lat temu możliwość zakładania online spółek z o.o. Z danych resortu wynika, że w 2013 r. w ten sposób powstało prawie 8 tys. podmiotów, co stanowi 26,4 proc. wszystkich sp. z o.o. powstałych w ubiegłym roku w Polsce. Przez internet będzie można także dokonywać zmian w umowach spółek oraz je likwidować. Przy zakładaniu spółek komandytowych online nie będzie również konieczna umowa w formie aktu notarialnego. Spółki z o.o. w systemie S-24 nadal będzie można zawiązywać przy wykorzystaniu zwykłego podpisu elektronicznego. Natomiast w przypadku jawnych i komandytowych konieczne będzie posługiwanie się podpisem certyfikowanym lub zaufanym profilem e-PUAP. Żeby zachęcić przedsiębiorców do korzystania z nowych rozwiązań, rząd obniży z 500 zł do 250 zł opłatę za wniosek o rejestrację spółki online w KRS.

Reforma zostanie podzielona na dwa etapy. 1 stycznia 2015 r. ma wejść w życie możliwość ustanawiania przez sp. z o.o. udziałów beznominałowych, zawiązywania i rejestracji drogą elektroniczną spółek jawnych i komandytowych oraz składania do KRS e-sprawozdań finansowych. Nieco później, 1 kwietnia 2016 r., mają zacząć obowiązywać przepisy dotyczące zmiany i rozwiązywania umów spółek z o.o., jawnych i komandytowych przez internet.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rusza e-rewolucja w zakładaniu firm