Ruszyła krytyka superurzędu

Jedna inspekcja żywnościowa ma działać od 2018 r. Po co ulepszać coś, co działa — pytają m.in. weterynarze.

Do konsultacji społecznych trafiły przepisy wprowadzające ustawę o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności. Ich ideą jest połączenie Inspekcji Weterynarii, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Inspekcji Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Państwowej Inspekcji Sanitarnej (w 30 proc. jej zadań), Inspekcji Handlowej (w 10 proc.). Wbrew wcześniejszym deklaracjom nie nastąpi to w przyszłym roku, ale od stycznia 2018 r. Na stworzenie superurzędu,który pozwoli ograniczyć liczbę kontroli i zniesie nakładające się na siebie kompetencje różnych inspekcji, branża czeka od lat. Poprzednie dwa projekty, mające zrealizować ten cel, stworzyli resort rolnictwa pod przewodnictwem Stanisława Kalemby oraz posłowie PO. Oba utknęły w martwym punkcie. Teraz takie rozwiązanie proponuje Krzysztof Jurgiel. Ponadto obiecuje ograniczenie obowiązków ciążących na przedsiębiorcach i rolnikach. Na pierwsze głosy sprzeciwu nie trzeba było długo czekać.

— Rząd zafunduje rolnikom, przedsiębiorcom oraz konsumentom dwuletni chaos. Na szali jest wiarygodność polskich eksporterów oraz zdrowie wszystkich Polaków. Kto weźmie odpowiedzialność za niepowodzenie tej „reformy”? Po co ją realizować kiedy wszystkie elementy systemu bezpieczeństwa żywności świetnie sobie radzą — mówi Jacek Łukaszewicz, prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej. Wtóruje mu Marek Posobkiewicz, główny inspektor sanitarny.

— W przypadku leczenia człowieka nie wycina się zdrowych tkanek, tak samo należy zachować rozwagę przy jakiejkolwiek próbie ulepszania systemu. Obecnie nadzór nad bezpieczeństwem żywności i żywienia prowadzony jest bardzo dobrze, oceniany jest wysoko przez audyty UE, a nadzór sprawowany przez nas był przedmiotem audytu NIK i — co się rzadko zdarza — wystąpienie pokontrolne nie zawiera żadnych uwag i zaleceń — twierdzi Marek Posobkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ruszyła krytyka superurzędu