Ruszyły testy energetycznego telefonu

Agnieszka Berger, Mariusz Zielke
opublikowano: 2001-07-04 00:00

Ruszyły testy „energetycznego telefonu”

Pattern Communications rozpoczęło pierwsze w Polsce testy telefonii funkcjonującej za pośrednictwem linii energetycznych.

Pattern Communications rozpoczęło testowanie „energetycznego telefonu” w obrębie sieci Zakładu Energetycznego Kraków. Próby potrwają 2-3 miesiące.

— To pierwszy taki test w Polsce. Chociaż mamy potencjalną konkurencję, nikt w kraju nie dotarł jeszcze do tego etapu — zapewnia Jakub Tropiło, członek zarządu i współwłaściciel PC, a także były wiceminister skarbu odpowiedzialny za energetykę, niedawno powołany ponownie na fotel prezesa PTE PZU.

Przewaga sieciowa

Wykorzystaniem technologii cyfrowego przesyłu danych poprzez linię energetyczną interesują się też m.in. warszawski Stoen we współpracy z Tel-Energo i Zamojską Korporacją Energetyczną. Według Marcina Bodnara, prezesa PC, technologia PLC umożliwia wykorzystanie sieci energetycznych do świadczenia usług telekomunikacyjnych i internetowych bez konieczności budowania dodatkowych linii telefonicznych.

— W Polsce nasycenie sieciami energetycznymi sięga 99 proc. i jest znacznie wyższe niż w przypadku linii telefonicznych. To stwarza szansę dotarcia z nową usługą nawet na tereny słabo zurbanizowane — twierdzi Marcin Bodnar.

Testowanie kapitału

Firma liczy, że na przeprowadzenie testów, które mają dowieść, że przekazywanie sygnału telefonicznego nie zakłóca transportu energii i przesyłu fal radiowych, zgodzą się inne spółki dystrybucyjne. PC rozmawia z kilkoma dystrybutorami — są wśród nich zakłady energetyczne z prywatyzowanej grupy G-8.

— Pozytywny wynik testów to warunek zdobycia kapitału na rozwój nowej usługi. Nasi amerykańscy udziałowcy prowadzą na ten temat rozmowy z kilkoma tamtejszymi funduszami inwestycyjnymi. Do końca roku chcemy uzyskać kilkanaście milionów dolarów — mówi Jakub Tropiło.

Zdaniem Marcina Bodnara, technologia PLC po wdrożeniu jej do produkcji seryjnej nie powinna być bardzo droga.

— Na razie główni producenci Main. net, z którym współpracujemy, i Ascom dysponują pojedynczymi urządzeniami. Dlatego są one drogie. Stanieją po uruchomieniu produkcji na większą skalę. Koszt podłączenia jednego użytkownika nie powinien przekraczać 400 USD — prognozuje Marcin Bodnar.