Ryanair poleci z Chopina

opublikowano: 25-01-2023, 14:30
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Irlandzki przewoźnik uruchomi od marca pięć tras z warszawskiego lotniska. W Modlinie rosnąć nie może.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dokąd poleci Ryanair z Lotniska Chopina
  • kiedy ogłosi siatkę na sezon letni z Modlina i czego się można spodziewać

Od sezonu letniego z Lotniska Chopina w Warszawie będzie można polecieć Ryanairem do Brukseli, Wiednia, Alicante, Pafos i na Majorkę. Sprzedaż biletów już trwa.

— Na tych pięciu trasach będziemy wykonywać 16 operacji w tygodniu: po cztery do Alicante, Wiednia i na Majorkę, trzy do Brukseli i jedną do Pafos. To kierunki biznesowe i wakacyjne, duże znaczenie ma to, że są całoroczne — mówi Michał Kaczmarzyk, szef Ryanaira w Polsce.

Twierdzi, że to optymalne sloty, które Ryanair dostał do wykorzystania w Warszawie.

— Pozostałe odpadły, bo turnaround [czas od wylądowania do startu — red.] był albo za długi, wynosił np. dwie godziny, albo za krótki, wynosił 15 minut — wyjaśnia Michał Kaczmarzyk.

Ryanair nie będzie mieć bazy na Lotnisku Chopina — samoloty, którymi będzie można z niego polecieć, mają bazy w zagranicznych portach.

Więcej lotów, ale nie samolotów:
Więcej lotów, ale nie samolotów:
Samoloty Ryanaira, które polecą z Lotniska Chopina, nie będą mieć bazy w Polsce. W Modlinie przewoźnik ma w bazie siedem samolotów.
Adobe Stock

To powrót Ryanaira z rejsami dla klientów indywidualnych na Lotnisko Chopina, z którego w latach 2017-18 latał do Wrocławia, Gdańska i Szczecina, konkurując z LOT-em. Od 2017 r. Buzz (wcześniej Ryanair Sun), spółka czarterowa Ryanaira, realizuje z Lotniska Chopina rejsy dla touroperatorów (18 tygodniowo). Teraz Ryanair będzie walczył o pasażerów z WizzAirem.

— Będzie ciekawie. Jesteśmy znani z najniższych cen oraz niezawodności i punktualności — mówi szef Ryanaira w Polsce.

Jedna decyzja, wiele konsekwencji
Eryk Kłopotowski
ekspert lotniczy

Ta decyzja będzie brzemienna w skutki. Pierwszy, pozytywny efekt dla podróżnych, to zwiększenie konkurencyjności na Okęciu. Oznacza to spadek cen i jeszcze ciekawsze połączenia z centrum Warszawy. Po drugie, na polskim rynku zwiększy się walka o podróżnych między Ryanairem i WizzAirem. To także oznacza spadek cen i nowe kierunki w najbliższym czasie.

Dla LOT-u oznacza to jeszcze trudniejszą sytuację w głównej bazie, na Okęciu, i przyspieszenie politycznych decyzji o realizacji fatalnego pomysłu, czyli CPK. Niestety LOT i politycy będą teraz dążyli do tego, abyśmy mieli tak, jak za czasów PRL-u, jedno lotnisko i bilateralne umowy hamujące konkurencję na rynku lotniczym w Polsce.

Dlatego o ile cieszę się jako konsument, to przy ambicjach politycznych obecnych decydentów obawiam się, że ta decyzja może w średnim i długim terminie przynieść negatywne skutki.

Patrząc trochę szerzej geograficznie, oznacza to większe trudności dla Modlina i Łodzi w pozyskaniu połączeń lotniczych.

Modlin nie inwestuje, Ryanair nie rośnie

Podczas gdy linia rozwija się w Warszawie, w Modlinie, który w ubiegłym roku miał 3,12 mln pasażerów, czyli 100,7 proc. poziomu z 2019 r., stoi w miejscu.

7 lutego ogłosimy siatkę na sezon letni z Modlina, wtedy podamy szczegóły. Teraz mogę tylko powiedzieć, że program lotów z Modlina będzie bogaty, ale nadal sporo poniżej tego, co moglibyśmy zaoferować, gdyby lotnisko dysponowało lepszą infrastrukturą — twierdzi Michał Kaczmarzyk.

Przyczyną wstrzymania wzrostu w Modlinie jest zbyt mały terminal.

— Od lat walczymy o to, aby go rozbudować. Niestety bezskutecznie. Negocjacje, które zaczęły się w zeszłym roku, utknęły w miejscu. Z niezrozumiałych powodów zarówno zarząd lotniska, jak też władze regionalne ignorują Ryanaira, największą linię lotniczą w Europie i Polsce, oraz odmawiają zaangażowania się w rozwój Lotniska Warszawa-Modlin, niepotrzebnie ryzykując utratę miejsc pracy i połączeń w regionie. Jeśli zarząd lotniska w Modlinie oraz udziałowcy, w tym władze regionalne, nie podejmą działań, będą w przyszłości musieli wytłumaczyć mieszkańcom, dlaczego nie byli zainteresowani rozwojem lotniska i regionu — mówi szef Ryanaira w Polsce.

Ryanair szacuje, że generuje w regionie 3 tys. miejsc pracy. Oferuje z Modlina 430 lotów tygodniowo na ponad 50 trasach. W pierwszym półroczu 2022 (ostatnie dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego) irlandzki przewoźnik miał ponad 38 proc. rynku, podczas gdy LOT 22,8 proc., a WizzAir 19,9 proc.

Irlandczycy nigdy nie zrezygnują

— To element twardych negocjacji, z których Ryanair słynie. Umowa z lotniskiem obowiązuje do września i trwają rozmowy o stawce za pasażera. Ryanair chce latać na dotychczasowych warunkach, czyli płacić 5 zł. Dziś powinno to być kilkanaście, a co najmniej 10 zł. Wpływy od linii lotniczych to dziś 40 proc. przychodów lotniska, które musi w końcu zacząć zarabiać, żeby mieć pieniądze na remonty i rozbudowę. Oczywiście Ryanair to dla Modlina ważny stabilny partner, który gwarantuje 3 mln pasażerów, ale nie jesteśmy już w tej sytuacji, co w 2012 r., kiedy był albo Ryanair, albo nikt. Są przewoźnicy, którzy nie chcą latać właśnie dlatego, że są Irlandczycy. Nie sądzę, by Ryanair całkowicie wycofał się z Modlina, na Chopinie na pewno nie dostanie tak dobrych warunków i możliwości obrotu samolotu w 25 minut — mówi Marek Miesztalski, skarbnik województwa mazowieckiego i przewodniczący rady nadzorczej Lotniska Warszawa-Modlin.

Choć na razie lotnisko nie ma pieniędzy na rozbudowę, to wkrótce powinno dostać od udziałowców fundusze na remont 1/3 drogi kołowania Alfa.

— W rozmowach roboczych ustaliliśmy, że marszałek województwa i PPL pożyczą Modlinowi po 7,5 mln zł. Ustalamy wysokość oprocentowania, bo pożyczka musi być udzielona na zasadach komercyjnych. Planujemy, żeby w lutym port dostał pieniądze i mógł ogłosić przetarg. To konieczny remont, który trzeba szybko przeprowadzić — mówi Marek Miesztalski.

Rozbudowa lotniska jest konieczna.

— Niezbędne jest zwiększenie liczby gate’ów, remonty kolejnych części dróg kołowania i rozbudowa. Przydałyby się co najmniej trzy dodatkowe miejsca postojowe, bo Ryanair wykorzystuje wszystkie — mówi szef rady nadzorczej Modlina.

W ubiegłym roku na Lotnisku Chopina odprawiono 14,41 mln pasażerów, co stanowi 77 proc. wyniku z 2019 r.

— W 2019 r. lotnisko wielokrotnie pracowało w warunkach przepustowości wykorzystanej w 100 proc. W tym roku planowane jest otwarcie Radomia, ale bardzo prawdopodobne, że przepustowość w Warszawie się wyczerpie. Dlatego tak ważne jest, aby CPK został uruchomiony — mówi Anna Dermont, rzeczniczka Lotniska Chopina.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane