W opublikowanym niedawno raporcie rocznym Ryanair zapowiada, że jego czarterowa spółka — startujący w Polsce Ryanair Sun — do pięciu samolotów, z którymi ma zacząć działalność w kwietniu 2018 r., rok później doda dziesięć. „Spodziewamy się, że Ryanair Sun zostanie nr 1 wśród polskich linii czarterowych, gdy do lata 2019 r. urośnie do ponad 15 samolotów”, napisał Michael O’Leary, prezes Ryanaira w najnowszym raporcie finansowym spółki. W kwietniu Michał Kaczmarzyk, prezes Ryanair Sun, a wcześniej dyrektor naczelny PPL, które zarządza Lotniskiem Chopina, zapowiedział, że do końca roku linia uzyska certyfikat.

— Wszystko idzie zgodnie z planem. Nie mogę jednak jeszcze ujawnić nazw touroperatorów, z którymi będziemy współpracować — mówi Michał Kaczmarzyk. Przyznaje, że niełatwo wejść na rynek czarterów w Polsce.
— Już sprzedaż pięciu samolotów na 2018 r. jest wyzwaniem, a co dopiero piętnastu. Firmy, które już latają, są zdolne do dumpingu cenowego, żeby nas nie wpuścić, a my nie możemy dokładać, musimy od razu zarabiać. Na szczęście rynek szybko się rozwija — mówi szef Ryanair Sun. Rynek czarterowy w Polsce to około 3,5 mln pasażerów, a królują na nim trzy linie: giełdowe Enter Air (prawie 1,2 mln pasażerów w 2016 r. i niemal 33 proc. udziałów), czeskie Travel Service (1 mln i 28,3 proc.) oraz wywodzące się z Litwy Small Planet Airlines (879 tys. i 25 proc.).
W pierwszym kwartale ruch czarterowy urósł w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku o 23,5 proc., do ponad 371 tys. pasażerów. Gdy Ryanair Sun ogłosił, że wystartuje z pięcioma samolotami, działający w Polsce przewoźnicy uspokajali, że na rynku czarterowym lata 35 maszyn, więc nie będzie trzęsienia ziemi. Tym razem nie byli chętni do rozmowy.
— Nie dam się wciągnąć w grę medialną Michaela O’Leary na temat tego, kto będzie liderem rynku czarterowego w Polsce za dwa lata. Gdy firma będzie miała zakontraktowane 15 samolotów, to będzie niezły wynik. Na razie trzeba poczekać, czy zakontraktuje pięć. Touroperatorzy są trochę nieufni, boją się, że Ryanair, który na stronie internetowej umożliwia też rezerwację hotelu, chce ich wysadzić z siodła — ucina jeden z rozmówców.