Rynek akcji ożyje po głosowaniu

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-06-06 00:00

Na warszawskiej giełdzie zaczęło się nerwowe wyczekiwanie na weekendowe referendum. Jedni inwestorzy decydują się na realizację zysków. Inni liczą, że decyzja Polaków da impuls do dalszego wzrostu.

W czwartek na giełdzie panowała równowaga między zwolennikami obu poglądów, dlatego indeksy były bardzo stabilne. Ich wartość w czwartek praktycznie się nie zmieniła. WIG20 utrzymał środowe zdobycze i nadal znajduje się ponad poziomem 1200 pkt. Dziś też powinien tam pozostać.

Huśtawkę nastrojów przeżywają udziałowcy Telekomunikacji Polskiej SA, bo resort skarbu planuje sprzedaż jesienią na warszawskiej giełdzie pakietu 14 proc. akcji największego polskiego operatora.

Telekom znowu należał do najsłabszych spółek indeksu WIG20, chociaż informacja Piotra Czyżewskiego, ministra skarbu, nie powinna martwić. Akcje TP SA nie trafią przecież do nierentownych spółek Skarbu Państwa. Popyt zaobserwowany we wtorek, podczas ostatniej sprzedaży papierów przez Kompanię Węglową świadczy zaś, że rząd może uzyskać godziwą cenę za oferowany pakiet.

Pod koniec sesji do tracącego operatora dołączył KGHM. Jeszcze raz potwierdziło się, że księgowość w lubińskim koncernie określić można jako co najmniej liberalną. Spółka utworzyła zaledwie 3,2 mln zł rezerw na rozliczenia podatku VAT w 2000 roku, a fiskus naliczył o 44,4 mln zł więcej. Różnica obciąży wynik spółki za drugi kwartał. Nie wpłynie to na przepływy pieniężne KGHM, ale giełda może sobie przypomnieć m.in. o braku gigantycznych rezerw na zaangażowanie konglomeratu w Telefonię Dialog.

Wśród spółek przemysłowych najmocniejszy był płocki Orlen. Rotch Energy postanowił podzielić skórę na niedźwiedziu i rozważa zwiększenie udziałów PKN w konsorcjum walczącym o Grupę Lotos.

W tym tygodniu wyraźnie powrócił popyt na spółki IT. W środę „Puls Biznesu” doniósł, że Computerland nadal zamierza walczyć o informatyzację PKO BP. Faworytem w tej walce pozostaje jednak grupa Prokomu, która podobnie jak Softbank należała w czwartek do najlepszych przedstawicieli WIG20. Ostatnia z tych spółek odzyskała 4 mln zł należności, co poprawi jej wyniki.

Pozytywnie wyróżniała się Netia. Spółki zależne banku JP Morgan Chase mają blisko 15 proc. kapitału telekomu. Amerykański bank stał się istotnym akcjonariuszem po ostatniej restrukturyzacji operatora, ale nie zamierza zwiększać swojego zaangażowania.

Mieszane nastroje panowały w sektorze bankowym. Silne były akcje Pekao SA i Kredyt Banku, któremu wyjątkowo dobrze zrobiła zmiana prezesa. Spadła za to wycena BRE Banku. Przed sesją bank podtrzymał prognozę wypracowania w tym roku 5-10 proc. zwrotu z kapitału własnego. Nie jest to żadne zaskoczenie, a przedział prognozy pozostaje bardzo szeroki. Ważniejsza może się okazać informacja, że w tym roku prawdopodobnie nie dojdzie do sprzedaży PTE Skarbiec-Emerytura. Część inwestorów na to liczyła.

Dziś mamy ostatnią sesję przed najważniejszym tegorocznym wydarzeniem — referendum europejskim. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy indeksy GPW wzrosły o ponad 10 proc. Są prognozy, że prawdziwa, długa hossa jeszcze przed nami. Jednak by tak się stało, konieczne jest zwiększenie zainteresowania rynkiem akcji ze strony przeciętnego obywatela.

Tymczasem resortowi finansów nie wystarczy już samo opodatkowanie dochodów z giełdy. Nowym pomysłem jest karanie inwestorów za zyski z dochodów kapitałowych poprzez zakaz wspólnego rozliczania podatku z małżonkiem. Popyt z zagranicy, po dewaluacji forinta, też powinien się skurczyć. To nie są dobre informacje.