Rynek apteczny pod lupą komisji

Beata Chomątowska
opublikowano: 2006-09-01 00:00

Próby ograniczenia konkurencji budzą kategoryczny sprzeciw Brukseli. Grozi za nie procesem. Polska też musi się mieć na baczności

Komisja Europejska (KE) wezwała władze Włoch, Austrii i Hiszpanii do zniesienia restrykcji dotyczących posiadania i przejmowania aptek. Prawo włoskie zakazuje sprzedającym leki posiadania udziałów w aptekach i pozwala na prowadzenie aptek wyłącznie osobom z wyższym wykształceniem medycznym. Prawo hiszpańskie z kolei zabrania jednej osobie posiadania więcej niż jednej apteki. Ogranicza ponadto możliwość otwierania nowych aptek w miastach — zauważyła KE. Austria natomiast pozwala m.in. na otwieranie aptek wyłącznie obywatelom austriackim i — podobnie jak Hiszpania — wprowadza restrykcje dotyczące liczby aptek w danym regionie zależnie od jego wielkości i liczby mieszkańców.

Zdaniem KE, te i im podobne restrykcje nie mają uzasadnienia. To już ostatnie ostrzeżenie ze strony komisji. Jeśli któryś z wymienionych krajów nie spełni jej postulatów w ciągu dwóch miesięcy, grozi mu proces przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

Tymczasem nowy projekt polskiego prawa farmaceutycznego, przygotowywany przez Ministerstwo Zdrowia (obecnie na etapie konsultacji społecznych) zawiera zapisy ograniczające liczbę aptek w regionie, a także nakazujące przedsiębiorcom, którzy nabędą akcje spółki posiadającej ponad 1 proc. aptek w województwie, odsprzedaż „nadwyżki” w ciągu pół roku od zawarcia transakcji. Przeciw tej ostatniej propozycji zaprotestowało Zrzeszenie Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych, skupiające największe hurtownie w kraju.