Przyjęcie przez Senat pakietu pomocy dla amerykańskiej gospodarki okazało się w czwartek ważniejsze dla inwestorów niż sygnały wskazujące, że jej zapaść może być większa niż oczekiwano. Wiadomość o 3,3 mln „nowych bezrobotnych”, wobec spodziewanego 1 mln, nie popsuła nastrojów. Podobnie jak uwaga szefa Fed, że gospodarka USA może już znajdować się w recesji. Inwestorzy uznali, że pomoc banku centralnego i państwa pozwoli skompensować szkody spowodowane przez epidemię. Nie zwrócili uwagi, że szef banku centralnego podkreślił w wywiadzie telewizyjnym iż wiele wciąż zależy od tego, jak szybko uda się opanować epidemię.

Tymczasem Nikolaos Panigirtzoglou, strateg JP Morgan uważa, że wzrosty na rynkach akcji w ostatnich dniach nie miały w ogóle związku z wydarzeniami dotyczącymi epidemii, ale wynikały z konieczności dokonania zmian w portfelach przez fundusze po niedawnej przecenie akcji, a także zamykaniem transakcji krótkiej sprzedaży, co wiąże się z kupowaniem akcji.
Dolar słabł w czwartek kolejny dzień, co pomogło notowaniom złota, które zdrożało. Ropa staniała po trzech zwyżkowych sesjach, bo popyt na surowiec spada, a rząd USA wycofał się z planu jego zakupu i uzupełnienia rezerw strategicznych. Obligacje USA drożały, rentowność "dwulatek" spadła najniżej od ponad sześciu lat.
Największym popytem cieszyły się w czwartek akcje spółek z segmentów użyteczności publicznej (8,45 proc.), nieruchomości (7,8 proc.) i ochrony zdrowia (7,0 proc.). Relatywnie najsłabsze na rynku były spółki materiałowe (5,0 proc.) i dostawcy dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (4,2 proc).
Na zamknięciu drożało ok. 470, czyli aż 94 proc. spółek z S&P500. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones zdrożało 29. Kolejny dzień dwucyfrowo drożały akcje Boeinga. Koncern, uznany za strategicznie ważny dla USA, będzie jednym z największych beneficjentów pomocy państwa. Akcje spółki zdrożały w czwartek o 13,75 proc., a przez ostatnie trzy sesje o ponad 90 proc. Oprócz Boeinga dwucyfrowo wśród blue chipów drożały jeszcze akcje koncernu naftowego Chevron i właściciela sieci aptek Walgreens Boots Alliance (po 10,2 proc.). Trzy najgorzej notowane w czwartek blue chipy, to McDonald’s (2,7 proc.), Walmart (0,4 proc.) oraz koncern chemiczny Dow (-2,3 proc.).