Dlatego wykorzystuje duże zmiany cen do zwiększania zaangażowania na tym rynku.
— Kupujemy w Chinach, bo myślimy, że jest to dopiero początek długoterminowego rynku byka — powiedział Mark Mobius. Słynny zarządzający cztery miesiące temu trafnie przewidział, że chińskie akcje zaczną drożeć dzięki niskiej wycenie i działaniom rządu w kierunku otwarcia sektorów gospodarki zdominowanych przez firmy państwowe. Indeks Shanghai Composite wzrósł od czerwca 2013 r., kiedy zanotował czteroletnie minimum, o 51 proc. Od początku listopada główny indeks giełdy w Szanghaju zyskał 19 proc.