Rynek ciepła ulegnie zmianie

Robert Jędrzejczyk
opublikowano: 2004-09-14 00:00

Proponowane zmiany oznaczają między innymi odejście od dotychczasowej filozofii kształtowania taryf na ciepło. W obowiązujących taryfach z założenia starano się godzić dwa cele — pokrycie uzasadnionych kosztów działalności przedsiębiorstw energetycznych oraz ochronę interesów odbiorców przed wysokim poziomem cen. Rozwiązanie tego dylematu sprowadzało się głównie do rozstrzygania przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE), czym są uzasadnione koszty przedsiębiorstwa energetycznego.

W tym kontekście najbardziej palącym problemem dla przedsiębiorstw energetycznych było nieuwzględnianie w taryfie zysku z zainwestowanego kapitału własnego. Prezes URE mógł uwzględnić jedynie zysk służący akumulacji środków niezbędnych na inwestycje modernizacyjne i rozwojowe. W sposób oczywisty rzutowało to negatywnie na działalność, a w szczególności na rozwój przedsiębiorstw energetycznych, co w dłuższej perspektywie mogłoby nawet zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu kraju.

Znaczące jest zatem, że już w art. 1 proponowanej przez rząd noweli ustawy Prawo energetyczne sformułowanie o minimalizacji kosztów przedsiębiorstw i odbiorców zastąpiono sformułowaniem o równoważeniu interesów przedsiębiorstw i odbiorców. Celem takiego zapisu jest uniknięcie zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw w przypadku ograniczeń inwestycji przedsiębiorstw sieciowych czynionych w celu minimalizacji kosztów tych przedsiębiorstw.

W nowym przepisie art. 45 ust. 1 usankcjonowano natomiast prawo uwzględniania w taryfie kosztów kapitału zainwestowanego w działalność energetyczną. Obecnie do kosztów działalności regulowanej zaliczono już co prawda oprocentowanie kapitału obcego, np. kredytów bankowych, natomiast brak było wyraźnej podstawy prawnej umożliwiającej uwzględnienie zwrotu (zysku) z kapitału własnego — często tańszego niż kapitały obce — w kosztach uzasadnionych regulowanej działalności przedsiębiorstw energetycznych. Problem ten był wielokrotnie podnoszony, zwłaszcza przez inwestorów zagranicznych biorących udział w prywatyzacji przedsiębiorstw energetycznych.

Zrozumiałe jest, iż w gospodarce rynkowej inwestorzy angażujący własny kapitał w zakup akcji przedsiębiorstw energetycznych lub też w nowe inwestycje energetyczne oczekują uznania tychże inwestycji w taryfach zatwierdzanych przez Prezesa URE. Chodzi o uzasadniony zwrot z kapitału na poziomie właściwym dla inwestycji infrastrukturalnych. Wymagają tego przepisy UE dotyczące niedyskryminacji przedsiębiorstw na rynku. Ważniejsze jednak od argumentu harmonizacji prawa wydaje się stworzenie przez proponowany przepis warunków ekonomicznych rozwoju przedsiębiorstw energetycznych, od których tak naprawdę zależy odpowiedni stan techniczny sieci energetycznych oraz ich rozwój wpływający na stan całej gospodarki i bezpieczeństwo energetyczne obywateli.

Mając na uwadze nadzór Prezesa URE nad stopniowym dostosowaniem do uzasadnionego poziomu stopy zwrotu z kapitału zaangażowanego w działalność regulowaną (art. 23 ust. 2 pkt 3 c Prawa energetycznego), wprowadzenie nowej regulacji nie powinno jednak wpłynąć na wzrost cen ciepła bardziej niż wynikałoby to z innych przyczyn. Z szacunków Prezesa URE popartych odpowiednimi ekspertyzami wynika, iż oczekiwana przez inwestorów stopa zwrotu z kapitału własnego w spółkach dystrybucyjnych kształtuje się na poziomie 14,4 proc.

Na rynek ciepła będzie również miało wpływ skreślenie przepisu art. 45 b Prawa energetycznego. Uniemożliwiał on przedsiębiorstwom ciepłowniczym zmianę cen — zarówno podwyżkę, jak i obniżkę — częściej niż raz na 12 miesięcy, mimo że w ciągu tego okresu następowały np. zmiany cen paliw czy wysokości podatków. Skreślenie powyższego przepisu kończy okres nierównego traktowania ciepłownictwa w stosunku do innych „sieciowych” sektorów gospodarki energetycznej.

Jeśli do powyższych zmian dodamy jeszcze planowane wydłużenie okresu, na który będą mogły być zatwierdzane taryfy — co zdynamizuje dokonywane inwestycje — to widać, iż po proponowanych zmianach rynek ciepła ulegnie z pewnością przekształceniom.

Robert Jędrzejczyk

radca prawny, partner w kancelarii Gide Loyrette Nouel odpowiedzialny za Grupę Energetyki i Infrastruktury