Lider regionu powinien nadawać ton konsolidacji
Nasza giełda jest silna jak nigdy. Dlatego powinna wykorzystać swą pozycję do konsolidacji rynku w regionie.
Jeśli nie teraz, to kiedy GPW może odgrywać czołową rolę przy konsolidacji giełd w naszej części Europy? Rozmach, z jakim się rozwija spowodował, że na głowę bijemy konkurentów z Europy Środkowo-Wschodniej pod względem kapitalizacji, obrotów i debiutów. To może być dobra karta przetargowa w staraniach o tamte rynki.
— Możemy zaproponować dostęp do rynku o znacznie wyższej kapitalizacji i z dobrymi perspektywami. Mamy 300 notowanych firm, do końca 2007 r. spodziewamy się 400. Według zapowiedzi, w końcu 2008 r. skupimy nawet 500. Taka liczba staje się mocnym atutem naszego rynku — uważa Maria Dobrowolska, prezes Izby Domów Maklerskich.
Po pierwsze Ukraina
Przedstawiciele warszawskiego parkietu nie ukrywają, że przede wszystkim stawiają na współpracę z sąsiadem zza miedzy — giełdą ukraińską. Niedawno obie podpisały porozumienie o współpracy.
— Krok w dobrym kierunku. Mamy więcej kapitału. Można spodziewać się napływu ukraińskich spółek na nasz parkiet — uważa Dariusz Nawrot, analityk BM BPH.
Uwagę naszej giełdy przyciągają też parkiety w Bułgarii i na Słowenii, które szukają zagranicznych partnerów. GPW ma także zakusy na rynek serbski oraz myśli o współpracy z rumuńskim.
— Wchodzenie w mariaże z innymi sprzyjałoby pojawieniu się większej grupy spółek zagranicznych na naszym rynku — zauważa Paweł Tamborski, dyrektor generalny CA IB Financial Advisers.
Drobni już pytają
Alianse wychodzą naprzeciw oczekiwaniom inwestorów.
— Skorzystać powinni drobni gracze, którzy coraz częściej pytają o rynki naszego regionu. Ostatnio bardzo się interesują parkietami w Bułgarii oraz w Rumunii — przyznaje Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych
Zdobycie nowych rynków stwarza szansę brokerom.
— Z chwilą wchodzenia GPW w mariaże z innymi giełdami należy oczekiwać, że wiele naszych biur szukać będzie na tamtych rynkach chętnych do debiutu u nas. Niemniej uważam, że motorem napędowym dla warszawskiego rynku powinny być debiuty rodzimych firm — twierdzi Jacek Radziwilski, dyrektor zarządzający CDM Pekao.
Nie przyjdzie łatwo
Konsolidowanie nie przyjdzie łatwo, bo w tej roli chce wystąpić więcej giełd. Ekspansją interesuje się m.in. NYSE, który niedawno przejął paneuropejskiego operatora Euronext. OMX chce wchłonąć Nasdaq.
— Przy konsolidacji GPW powinna współpracować z członkami giełdy. Niewykluczone, że dobre by było wspólne z domami maklerskimi przejmowanie udziałów giełd zagranicznych. Dla przejmowanych rynków byłoby to bardzo wiarygodne, bo dostęp do nowego kapitału daje kontakt nie tylko z platformą obrotu, ale także z pośrednikami — ocenia Maria Dobrowolska.
I jeszcze jedna uwaga.
— Ważne, aby nasza giełda była podmiotem przejmującym znaczne udziały, a nie obiektem do przejęcia przez globalnego operatora. W drugiej sytuacji grozi nam marginalizacja, czyli przenoszenie obrotu na akcjach blue chipów na inny parkiet — dodaje Maria Dobrowolska.