Rynek: czas na zakupy

Maciej Zbiejcik
31-05-2007, 00:00

Nasza giełda jest silna jak nigdy. Dlatego powinna wykorzystać swą pozycję do konsolidacji rynku w regionie.

Lider regionu powinien nadawać ton konsolidacji

Nasza giełda jest silna jak nigdy. Dlatego powinna wykorzystać swą pozycję do konsolidacji rynku w regionie.

Jeśli nie teraz, to kiedy GPW może odgrywać czołową rolę przy konsolidacji giełd w naszej części Europy? Rozmach, z jakim się rozwija spowodował, że na głowę bijemy konkurentów z Europy Środkowo-Wschodniej pod względem kapitalizacji, obrotów i debiutów. To może być dobra karta przetargowa w staraniach o tamte rynki.

— Możemy zaproponować dostęp do rynku o znacznie wyższej kapitalizacji i z dobrymi perspektywami. Mamy 300 notowanych firm, do końca 2007 r. spodziewamy się 400. Według zapowiedzi, w końcu 2008 r. skupimy nawet 500. Taka liczba staje się mocnym atutem naszego rynku — uważa Maria Dobrowolska, prezes Izby Domów Maklerskich.

Po pierwsze Ukraina

Przedstawiciele warszawskiego parkietu nie ukrywają, że przede wszystkim stawiają na współpracę z sąsiadem zza miedzy — giełdą ukraińską. Niedawno obie podpisały porozumienie o współpracy.

— Krok w dobrym kierunku. Mamy więcej kapitału. Można spodziewać się napływu ukraińskich spółek na nasz parkiet — uważa Dariusz Nawrot, analityk BM BPH.

Uwagę naszej giełdy przyciągają też parkiety w Bułgarii i na Słowenii, które szukają zagranicznych partnerów. GPW ma także zakusy na rynek serbski oraz myśli o współpracy z rumuńskim.

— Wchodzenie w mariaże z innymi sprzyjałoby pojawieniu się większej grupy spółek zagranicznych na naszym rynku — zauważa Paweł Tamborski, dyrektor generalny CA IB Financial Advisers.

Drobni już pytają

Alianse wychodzą naprzeciw oczekiwaniom inwestorów.

— Skorzystać powinni drobni gracze, którzy coraz częściej pytają o rynki naszego regionu. Ostatnio bardzo się interesują parkietami w Bułgarii oraz w Rumunii — przyznaje Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych

Zdobycie nowych rynków stwarza szansę brokerom.

— Z chwilą wchodzenia GPW w mariaże z innymi giełdami należy oczekiwać, że wiele naszych biur szukać będzie na tamtych rynkach chętnych do debiutu u nas. Niemniej uważam, że motorem napędowym dla warszawskiego rynku powinny być debiuty rodzimych firm — twierdzi Jacek Radziwilski, dyrektor zarządzający CDM Pekao.

Nie przyjdzie łatwo

Konsolidowanie nie przyjdzie łatwo, bo w tej roli chce wystąpić więcej giełd. Ekspansją interesuje się m.in. NYSE, który niedawno przejął paneuropejskiego operatora Euronext. OMX chce wchłonąć Nasdaq.

— Przy konsolidacji GPW powinna współpracować z członkami giełdy. Niewykluczone, że dobre by było wspólne z domami maklerskimi przejmowanie udziałów giełd zagranicznych. Dla przejmowanych rynków byłoby to bardzo wiarygodne, bo dostęp do nowego kapitału daje kontakt nie tylko z platformą obrotu, ale także z pośrednikami — ocenia Maria Dobrowolska.

I jeszcze jedna uwaga.

— Ważne, aby nasza giełda była podmiotem przejmującym znaczne udziały, a nie obiektem do przejęcia przez globalnego operatora. W drugiej sytuacji grozi nam marginalizacja, czyli przenoszenie obrotu na akcjach blue chipów na inny parkiet — dodaje Maria Dobrowolska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Rynek: czas na zakupy