Rynek czeka na koniec negocjacji

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2002-12-11 00:00

Wtorkowa sesja nie przyniosła większych zmian na krajowym rynku walutowym. Cena dolara do złotego pozostawała w przedziale 3,93-3,947. Cena euro ulegała wahaniom w zakresie 3,975- -3,994. Inwestorzy wstrzymywali się z zawieraniem większych transakcji na rynku w oczekiwaniu na zakończenie przez Polskę negocjacji akcesyjnych z UE. Choć dwudniowy szczyt w Kopenhadze rozpoczyna się już w czwartek, a część krajów kandydackich przystała już na propozycje przedstawione przez Danię, polscy negocjatorzy w dalszym ciągu domagają się lepszych warunków naszej akcesji do UE. Przed południem do zwiększonej hojności dla kandydatów wezwał kraje Unii szef Komisji Europejskiej Romano Prodi. Jednakże w ciągu dnia premier Danii Anders Fogh Rasmussen jasno podkreślił, że ostateczne warunki zostały już przedstawione. O godz. 15.40 dolar wyceniany był na 3,9465 zł, a euro na 3,9840 zł.

Na rynku w dalszym ciągu panuje przekonanie, że to, na jakich warunkach wejdziemy do UE, okaże się dopiero podczas szczytu w Kopenhadze. Notowania złotego powinny pozostawać do tego czasu przy odchyleniu od dawnego parytetu na poziomie minus 7,2-8 proc.

W Azji podczas wtorkowej sesji kurs USD/JPY wzrósł z 123,25 do 123,70. Jen stracił na wartości po wypowiedzi szefa resortu finansów Japonii Masajuro Shiokawy. Stwierdził on, że wybór Johna Snowa na sekretarza skarbu USA nie spowoduje zmiany kierunku w polityce walutowej Stanów Zjednoczonych. Dodał też, że przeceniony na fali rezygnacji O’Neilla dolar powinien powrócić do wcześniejszych poziomów. Jen w trakcie europejskiego handlu po początkowej aprecjacji do 123,10 powrócił w okolice poziomu 123,50. O godz. 15.40 dolar wyceniany był na 123,55 JPY.

W naszej ocenie spadek kursu USD/JPY w okolice poziomu 122,70/90 stanowi dobrą okazję do ponownych zakupów dolarów.

Ostatecznie okazało się, że - zgodnie z oczekiwaniami — nowym sekretarzem skarbu USA został John Snow. Nazwiska nowego doradcy ekonomicznego prezydenta Busha oficjalnie jeszcze nie podano, ale również w tym wypadku nie powinno być zaskoczenia – oczekuje się, że zostanie nim Stephen Friedman. Podczas pierwszych godzin wtorkowej sesji europejskiej kurs EUR/USD zwyżkował z 1,0095 do 1,0140.

Próba pokonania tego silnego, technicznego oporu nie powiodła się i cena euro w ciągu kolejnych godzin zniżkowała w okolice poziomu 1,0090/1,0100. Rynek nie zareagował większą zmianą na opublikowaną o godz. 15.00 wartość niemieckiego indeksu ZEW opisującego nastroje w gospodarce Niemiec za grudzień, która spadła do 0,6 pkt z 4,2 pkt w listopadzie (wobec prognoz na poziomie 2,9 pkt). O godz. 15.40 euro wyceniane było na 1,0090 USD.

Spadek kursu EUR/USD w okolice poziomu 1,0070/80 powinien być wykorzystany do zakupów euro.