Popyt na obligacje Skarbu Państwa, zarówno denominowane w PLN jak i euroobligacje, jest w dalszym ciągu pokaźny. Coraz więcej zagranicznych graczy publikuje analizy zalecające kupno polskiego długu, z kolei, popyt lokalnych instytucji przejawia się w rosnących stopach overnight. Poprawa płynności zachęca niektóre instytucje finansowe do zajmowania krótkoterminowych pozycji spekulacyjnych na krzywej rentowności złotego, co w skali kilku dni może przełożyć się na wzrost zmienności na niektórych tenorach.
W wyniku napływu kapitału złoty dzisiaj kontynuował trend aprecjacyjny, stabilnie schodząc poniżej 4,04 EUR/PLN w trakcie praktycznie całej sesji. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż obecne wydarzenia na rynku polskiego długu (oraz ich wpływ na rynek walutowy) zmuszą ponownie niektórych polskich eksporterów do rozważenia tematu hedgingu z myślą o przewadze cenowej produktów sprzedawanych za granicę. Choć jako kurs równowagi makroekonomicznej dla złotego obecne poziomy są odpowiednie, wskutek ponadprzeciętnej podaży aktywów denominowanych w PLN (prywatyzacja oraz emisja obligacji), złoty może wzmocnić się bardziej niż mogłoby to wynikać z fundamentów polskiej gospodarki. Dodatkowym krótkoterminowym czynnikiem wspierającym PLN może okazać się poprawa salda rachunku bieżącego. Wiąże się to z końcem wypłat dywidend dla zagranicznych właścicieli z większości spółek, co znacząco pogarszało w listopadzie bilans w kategorii transferów (szczególnie transfer dywidendy PZU-Eureko).
Na krajowym rynku akcji w piątek przeważała czerwień. Największy wpływ na WIG20 dzisiaj miały banki. Polskim spółkom finansowym nie pomogły nawet informacje o większych od prognoz zyskach J.P. Morgan&Chale, które miały zdecydowanie pozytywny wpływ na notowania banków na parkietach europejskich. Ostatecznie dzień kończymy ze zmianą -0.39 proc. dla WIG20, +0,21 proc. dla mWIG40 oraz -0,19 proc. dla sWIG80.
Jerzy Nikorowski, Analityk Superfund TFI