Rynek giełdowy pod presją skupu ARR
W opinii fachowców, dosyć atrakcyjny poziom cen skupowanych zbóż przez ARR przyczynił się do niemal całkowitego zamrożenia obrotów na rynkach lokalnych. Odczuwają to również krajowe giełdy towarowe. Szansę na pozbycie się ziarna mają głównie producenci tych odmian, które nie są objęte rządowym skupem.
— W obecnym sezonie sytuacja na rynku zbóż jest bezpośrednio związana z poczynaniami Agencji Rynku Rolnego. Wprowadzony w tym roku system skupu zboża i sucha pogoda podczas zbiorów spowodowały, że producenci powstrzymują się z oddaniem ziarna agencji, licząc na wyższe dopłaty później — podkreśla Artur Kamiński, broker w dziale zbóż gdańskiego Nagrolu.
WEDŁUG wielu producentów, zbiory pszenicy w tym roku są mniejsze od zeszłorocznych. Dodatkowo okazuje się, że nie najlepsza jest także jej jakość. Głównym problemem związanym z uzyskaniem właściwych standardów jest parametr wyrównania ziarna.
— Jeśli jest zbyt mały, eliminuje pszenicę jako towar konsumpcyjny. Jednak w ostateczności możliwe jest oczyszczenie surowca, tak aby wyeliminować ziarna pośrednie — wyjaśnia Artur Kamiński.
RYNEK ŻYTA konsumpcyjnego pozostaje pod presją skupu agencyjnego. Wielu rolników za własny towar żąda cen adekwatnych do zaproponowanych przez Agencję Rynku Rolnego, czyli 320 zł/t. Natomiast żyto paszowe pozostaje tańsze o około 60 zł/t.
— Na giełdach bardzo poszukiwany jest jęczmień paszowy. Niska podaż towaru sprawiła, że cena ziarna szybko rośnie. Obecnie kształtuje się na poziomie 360 zł/t, podczas gdy pod koniec lipca nie przekraczała 300 zł/t. Problem niskiej podaży dotyczy również owsa, którego cena kształtuje się na poziomie 280-320 zł/t — odnotowuje Joanna Jajus z Giełdy Poznańskiej.
SPORYM zainteresowaniem cieszy się pszenżyto. Na przełomie sierpnia i września cena na nie utrzymywała się na poziomie 350 zł/t, około 13 proc. wyższym niż jeszcze miesiąc temu. Z kolei notowania otrąb pszennych pozostają na nie zmienionym poziomie od wielu tygodni, choć ich kurs — 260 zł/t — nie jest wcale taki niski.
W TEJ CHWILI wiele osób zadaje sobie pytanie, jak kształtować się będą notowania zbóż po zakończeniu działań interwencyjnych agencji.
— Uczestnicy rynku zbożowego pozostają bardzo ostrożni i nie chcą wypowiadać się co do przyszłych tendencji na rynku. W listopadzie i grudniu możemy więc oczekiwać na próbę sił pomiędzy producentami a przetwórcami — zaznacza Joanna Jajus.
Do tego czasu powinniśmy poznać ostateczne wyniki tegorocznych zbiorów i stan zapasów.