FCC Pro Eko znalazła się w gronie Gazel Biznesu – najdynamiczniej rozwijających się MŚP w Polsce. Co napędzało wzrost spółki i gdzie znajdujecie się dziś pod względem skali działalności?
Motorem wzrostu była konsekwencja i zdyscyplinowane podejście do ryzyka. Opieramy działalność na czterech filarach bezpieczeństwa: operacyjnym, finansowym, prawnym i środowiskowym. Nie szukamy krótkoterminowych efektów, tylko rozwiązań odpornych na zmiany regulacyjne i rynkowe. To oznacza długoterminowe kontrakty, inwestycje w instalacje, zaplecze techniczne i kompetencje zespołów.
Dziś Grupa FCC w Polsce to siedem spółek działających w trzech regionach kraju – centralnym, wschodnim i zachodnim. Obsługujemy zarówno samorządy, jak i klientów biznesowych z wielu branż, zapewniając pełną obsługę gospodarki odpadami. Skala działalności rośnie, ale nie kosztem bezpieczeństwa ani jakości procesów.
Wyróżniacie się specjalnym modelem współpracy skierowanym do klientów biznesowych. Dla kogo jest on przeznaczony i na czym polega?
Model Total Waste Management adresujemy do firm, dla których gospodarka odpadami nie jest dodatkiem, lecz elementem krytycznym dla ciągłości operacyjnej. Dotyczy to organizacji o złożonych procesach produkcyjnych i logistycznych, generujących wiele frakcji odpadów.
W praktyce oznacza to jednego partnera odpowiedzialnego za cały obszar: organizację odbioru, zagospodarowanie, obsługę formalno‑prawną, a często również personel i sprzęt na terenie zakładu. Klient zyskuje uporządkowane procesy, ograniczenie ryzyka i przewidywalność kosztów. Może skupić się na swojej podstawowej działalności, zachowując pełną kontrolę nad obszarem o istotnym znaczeniu operacyjnym.
Rynek gospodarki odpadami w Polsce jest silnie regulowany i kapitałochłonny. Jakie zmiany w ostatnich latach najmocniej wpłynęły na działalność FCC Pro Eko?
Ostatnie lata to wyjątkowo intensywny okres zmian prawnych, którym towarzyszył istotny wzrost kosztów operacyjnych. W samym 2025 roku pojawił się system kaucyjny, nowe obowiązki selektywnej zbiórki tekstyliów, a także regulacje dotyczące odpadów budowlanych.
Jednym z kluczowych wyzwań są narzucone poziomy recyklingu i składowania. Cele wynikają z prawa unijnego, natomiast odpowiedzialność finansowa za ich niedotrzymanie została w Polsce przeniesiona na samorządy i operatorów komunalnych – mimo braku realnego wpływu na jakość odbieranego strumienia. To rozwiązanie wyjątkowe w skali Unii Europejskiej i bardzo obciążające system.
Równolegle mierzymy się z rosnącymi kosztami pracy i zagospodarowania odpadów, przy ograniczonej elastyczności kontraktowej, zwłaszcza w segmencie komunalnym. W takich warunkach kluczowe znaczenie mają doświadczenie, zdolność szybkiego dostosowania procesów i stabilność operacyjna.
Jakie znaczenie dla strategii spółki ma dziś gospodarka o obiegu zamkniętym i gdzie w praktyce napotykacie największe ograniczenia?
Do gospodarki o obiegu zamkniętym podchodzimy pragmatycznie. Wdrażamy rozwiązania w oparciu o realne strumienie odpadów i technologie, które sprawdzają się w praktyce. Koncentrujemy się m.in. na zagospodarowaniu odpadów zielonych, z których produkujemy środek poprawiający jakość gleby, oraz na rozwoju paliw alternatywnych dla frakcji nienadających się do recyklingu.
Ograniczenia są realne i dobrze znane: zmienna jakość selektywnej zbiórki, wysokie koszty inwestycyjne, długotrwałe procedury administracyjne i brak długoterminowej przewidywalności przepisów. GOZ to nie tylko technologia, ale również stabilne otoczenie regulacyjne i rynek dla produktów z recyklingu.
Jaka rolę FCC Pro Eko pełni w całej Grupie?
FCC Pro Eko odpowiada za najbardziej wymagające procesy w Grupie – związane z odpadami przemysłowymi i niebezpiecznymi oraz projektami o podwyższonym ryzyku środowiskowym i formalnym. Spółka prowadzi dedykowane instalacje i składowiska oraz realizuje projekty interwencyjne związane z usuwaniem historycznie porzuconych odpadów – „bomb ekologicznych”.
Są to zadania trudne, kosztowne i wymagające specjalistycznego zaplecza technologicznego oraz doświadczenia. Dla samorządów oznaczają one ograniczenie ryzyka środowiskowego i zdrowotnego oraz odzyskanie kontroli nad terenami zdegradowanymi.
Czy „bomby ekologiczne” to dziś incydenty, czy wciąż realny problem systemowy?
Problem nie ma charakteru incydentalnego. Z dostępnych informacji wynika, że w skali kraju wciąż istnieją liczne miejsca nielegalnego magazynowania odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych. To efekt wieloletnich zaniedbań, nieuczciwych praktyk rynkowych oraz sytuacji finansowych podmiotów, które nie zapewniły właściwego zagospodarowania wytworzonych odpadów.
Likwidacja takich miejsc jest procesem złożonym i kosztownym. Wymaga sprawnej ścieżki formalnej, zabezpieczenia finansowania oraz ścisłej współpracy z administracją publiczną. Kluczowe znaczenie ma tu doświadczenie wykonawcy i odpowiednie zaplecze technologiczne.
Czym w praktyce różni się praca z odpadami przemysłowymi i niebezpiecznymi od gospodarki komunalnej?
Różnica dotyczy przede wszystkim charakteru procesu i poziomu indywidualizacji. W systemie komunalnym kluczowa jest organizacja masowego, powtarzalnego odbioru przy wysokim stopniu standaryzacji.
W przypadku odpadów przemysłowych i niebezpiecznych każdy strumień wymaga odrębnej analizy składu i właściwości. To oznacza inne technologie, specjalistyczny transport i ścisłą kontrolę całego łańcucha – od momentu wytworzenia odpadu po jego ostateczne zagospodarowanie. Tu nie ma miejsca na schematyczne działanie.
Jak w takim modelu zarządzacie bezpieczeństwem i zgodnością z przepisami?
Przy pracy z odpadami wysokiego ryzyka obowiązują standardy obejmujące cały proces, zgodnie z obowiązującymi przepisami i najlepszą praktyką rynkową. Kluczowe są identyfikowalność strumieni, jasny podział odpowiedzialności oraz zgodność z przepisami środowiskowymi i zasadami bezpieczeństwa pracy.
W Grupie FCC funkcjonuje dedykowany zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo środowiskowe procesów. Standardy są regularnie weryfikowane w ramach audytów wewnętrznych, a procedury aktualizowane w odpowiedzi na zmiany przepisów i doświadczenia operacyjne.
Patrząc w przyszłość – jakie zmiany czekają polski rynek gospodarki odpadami i gdzie dziś widzicie największą przestrzeń do rozwoju?
Kluczowe będą dalsze zaostrzenia wymagań dotyczących recyklingu i ograniczania składowania oraz wdrożenie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. ROP może ustabilizować system i koszty w segmencie odpadów komunalnych. ROP stanowi szansę na to, aby wymienić kij karzący za niewystarczający recykling na marchewkę nagradzającą za większy i lepszy jakościowo strumień odpadów opakowaniowych.
Równolegle istotnym obszarem pozostaną projekty związane z usuwaniem bomb ekologicznych. Skala problemu wymaga systemowego wsparcia finansowego dla samorządów i realizacji przez doświadczone podmioty. W tym obszarze nie ma miejsca na improwizację – decydują kompetencje i odpowiednie zaplecze technologiczne.




