Rynek i analitycy czekają na efekty

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2006-08-30 00:00

Zmiana prezesa Telekomunikacji Polskiej nie wpłynęła na notowania spółki. Bo też nie było powodu — uważają analitycy. Trzeba poczekać na efekty tej roszady.

Kurs akcji Telekomunikacji Polskiej (TP) na początku pierwszej sesji po infomacji o tym, że Maciej Witucki zastąpi Marka Józefiaka na stanowisku prezesa, ledwo drgnął w górę. Potem notowania nieco mocniej wzrosły, zwyżkując w pewnym momencie nawet o 2,6 proc. Ale nie powinno to dziwić na tle jeszcze szybciej rosnącego indeksu WIG20.

Prezesa trzeba poznać

Jak specjaliści oceniają zmiany personalne w TP?

— Rynek praktycznie nie zareagował na zmianę prezesa, bo nie było powodu. Trudno na razie ten fakt interpretować. Jest na pewno zbyt wcześnie, aby oceniać osobę, która nie jest znana w branży telekomunikacyjnej — komentuje Krzysztof Kaczmarczyk, analityk DB Securities.

I dodaje, że więcej można będzie powiedzieć po obejrzeniu efektów działalności nowego prezesa, który dotąd kierował Lukas Bankiem, czyli za około pół roku. Ważne też będzie, kogo Maciej Witucki wybierze sobie do współpracy w zarządzie.

— Nowego prezesa poznamy po czynach. Na razie nie ma powodu do zmiany wartości rynkowej Telekomunikacji Polskiej. W takiej firmie stanowisko prezesa nie jest zresztą sprawą kluczową. Jest inwestor strategiczny i to on podejmuje najważniejsze decyzje, on wyznacza kierunki rozwoju, a rozwiązania biznesowe są sprawdzone na innych rynkach, na których działa France Telecom — dodaje Michał Marczak z Domu Inwestycyjnego BRE Banku.

Strategia OK

Analitycy są zgodni, że nowy prezes nie pownien zmieniać generalnej strategii Telekomunikacji Polskiej.

— To byłoby ryzykowne. Strategia powinna być kontynuowana przy wzmocnieniu niektórych jej założeń — ocenia Krzysztof Kaczmarczyk.

Chodzi głównie o zwiększenie sprzedaży i poprawę wizerunku firmy, aby klienci chcieli się z nią utożsamiać.

— Telekomunikacja Polska musi się bardziej otworzyć na rynek i klienta masowego. Musi dostrzec, że jest konkurencja, i to coraz mocniejsza. W tej sytuacji trzeba wprowadzać nowe produkty, a w takich sektorach, jak internet czy połączenia z komórkami obniżyć ceny, aby były atrakcyjne dla szerszego grona klientów — dodaje analityk DB Securities.

I jeszcze jedna ważna sprawa.

— Nowy prezes pownien jak najszybciej unormować stosunki z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE). Ostatnie rozporządzenia tej instytucji godzą w interes TP. Wiadomo, że rynek jest liberalizowany, ale chodzi o tempo tego procesu. UKE chce szybkich zmian, a operatorowi zależy na stopniowych reformach. Oba podmioty muszą w tej kwestii wypracować kompromisowe rozwiązanie — uważa Michał Marczak.