Zmiany, które zachodzą od 20 lat na polskim rynku kolejowym, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Efekt — wysłużony tabor, zły stan torów i ciągłe opóźnienia pociągów. W takich warunkach interwencje prezesa UOKiK — 66 postępowań wobec spółek z grupy PKP w ostatnich sześciu latach — przypominają leczenie powracających objawów przewlekłej choroby, bez eliminowania jej przyczyn. Jednym z ważnych powodów takiej sytuacji jest brak konkurencji na tym rynku.
Zdaniem UOKiK, zmiany w sektorze kolejowym są potrzebne i możliwe. Muszą być jednak gruntownie przemyślane, a ich wprowadzanie powinno odbywać się odpowiedzialnie. Przygotowany w sierpniu przez UOKiK raport "Kierunki rozwoju konkurencji i ochrony konsumentów na rynkach przewozów kolejowych w Polsce" wskazuje, że niezbędne dla poprawy sytuacji w polskim kolejnictwie jest uporządkowanie struktury rynku. Urząd dostrzega dwa główne obszary zmian. Po pierwsze, należy oddzielić część infrastrukturalną od usługowej. Sytuacja, w której przewozy towarowe i pasażerskie, infrastruktura, a także usługi powiązane (np. energetyka, telekomunikacja) skupione są w rękach najsilniejszego podmiotu — grupy PKP, uniemożliwia powstanie konkurencji. Zmiany, które w warunkach konkurencyjnych byłyby wymuszane przez rynek i działające na nim podmioty, nie zachodzą.
Dlatego należy rozważyć możliwość wydzielenia PKP PLK z grupy i przekazania jej zarządu nad całą infrastrukturą kolejową, ale pod kontrolą państwa. Zagwarantuje to równe traktowanie wszystkich podmiotów i otworzy rynek dla nowych przewoźników.
Kolejną niezbędną zmianą jest wzmocnienie roli regulatora. W polskich warunkach jeden podmiot państwowy — minister infrastruktury poprzez nadzór nad grupą PKP — pełni de facto funkcję właściciela zarówno infrastruktury kolejowej, jak i przewoźników. I jednocześnie sprawuje kontrolę nad regulatorem tego rynku — Urzędem Transportu Kolejowego (UTK). W ten sposób dochodzi do konfliktu interesów, a rola regulatora, który powinien kreować konkurencję na rynku, jest właściwie niewidoczna.
Zdaniem UOKiK, należy UTK wyłączyć spod obecnego nadzoru i zwiększyć zakres jego prerogatyw poprzez m.in. przyznanie kompetencji ustalania planów transportowych i czuwania nad ich realizacją. Zmiany te pozwolą efektywnie wpływać na poprawę sytuacji na rynku i chronić interesy pasażerów. Dobrym przykładem obrazującym skuteczność reform wprowadzających konkurencję w Polsce — przy silnej pozycji regulatora rynku — jest branża telekomunikacyjna.
Nie mamy złudzeń co do tego, że zmiany na kolei nastąpią natychmiast, a pociągi zaczną ścigać się po torach. Z całą pewnością jednak Polskę stać na przeprowadzenie spójnych i przemyślanych reform.
MAŁGORZATA
KRASNODĘBSKA-
-TOMKIEL
prezes Urzędu Ochrony
Konkurencji i Konsumentów