Czytasz dzięki

Rynek liczył na więcej?

Rafał Sadoch, Biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 17-09-2020, 11:17

O ile Fed na zakończonym w dniu wczorajszym posiedzeniu zdecydował się na zmianę forward guidance i zapewnił, że przynajmniej do 2023 roku stopy procentowe pozostawać będą na zerowym poziomie, to i tak nie wystarczyło to do podtrzymania wzrostów na rynku akcyjnym.

Część uczestników rynku mogła spodziewać się bowiem zakomunikowania nowych działań, podczas gdy Powell zwrócił uwagę, że ożywienie jest bardziej dynamiczne od pierwotnych oczekiwań. W trakcie konferencji prasowej po posiedzeniu indeksy zaczęły osuwać się na południe, a sesja na Wall Street zakończyła się w przypadku Nasdaqa spadkiem sięgającym 1.5%. S&P 500 osunął się o 0.5%. Pod większą presją ponownie znajdują się zatem spółki technologiczne. W trakcie sesji azjatyckiej wyraźnie dominował dziś kolor czerwony, notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy tracą prawie 2%.

Niemiecki Dax był już w okolicach 13000 pkt., po czym po otwarciu sesji na Starym Kontynencie szybko zaczął odrabiać straty. Pytanie jednak, czy rynek może mieć powody do niepokoju. Jerome Powell na konferencji prasowej po posiedzeniu mocno podkreślał, że Fed będzie robił co w jego mocy, aby wesprzeć odbudowę gospodarczą po przejściu pandemii.

Banki centralne na świecie obecnie przyjmują raczej strategię wait and see, niż decydują się dalej działać. Na zakończonym dziś posiedzeniu Bank Japonii również utrzymał parametry polityki monetarnej i zrewidował w górę prognozy gospodarcze.  Dzisiejsze posiedzenie Banku Anglii również nie powinno przynieść dalszego zwiększenia programu skupu aktywów, niemniej jednak i w tym przypadku nie tylko ryzyka związane z pandemią stanowią element niepokoju ale również wielka niewiadoma dotycząca warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii, przez co nie można wykluczać bardziej gołębiego komunikatu.

Po ubiegłotygodniowej przecenie odbijają notowania GBPUSD, które w dniu wczorajszym otarły się o okolice 1.30. Dziś w kalendarium należy zwrócić uwagę jeszcze na cotygodniowe dane dotyczące liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA oraz wrześniowy odczyt koniunktury gospodarczej z rejonu Filadelfii.

Obserwowany od wczorajszych godzin wieczornych wzrost awersji do ryzyka na globalnych rynkach finansowych przełożył się na aprecjację maoryskiej waluty i spadek notowań EURUSD poniżej 1.18. Traci również złoto, które spada poniżej 1950 USD za uncję. Ropa po wczorajszym odbiciu stabilizuje się w okolicy 40 USD za baryłkę WTI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Sadoch, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Polecane