Rynek może zazdrościć PZU

opublikowano: 15-11-2018, 22:00

Prawie 4 mld zł zysku i rekordowy wskaźnik rentowności — państwowy czempion zostawia konkurencję daleko w tyle, a banki zawstydza.

PZU podsumowując wyniki finansowe spółki za trzy kwartały 2018 r. pochwalił się ROE, wskaźnikiem pokazującym rentowność kapitałów własnych, który uplasował się na poziomie 22,9 proc. (wzrost o 1,8 p.p. r/r). Zakład osiągnął cel zapisany w strategii na lata 2018-20. Zdaniem Tomasza Kulika, członka zarządu odpowiedzialnego za finanse spółki, ROE osiągnięte przez PZU przewyższa lokalnych i zagranicnych konkurentów.

Paweł Surówka, prezes ubezpieczeniowego giganta, dąży do tego, aby
dywidenda z roku na rok była coraz wyższa. Nie ujawnia jednak, jaką częścią
tegorocznego zysku podzieli się z akcjonariuszami.[
Zobacz więcej

PODZIAŁ ZYSKU:

Paweł Surówka, prezes ubezpieczeniowego giganta, dąży do tego, aby dywidenda z roku na rok była coraz wyższa. Nie ujawnia jednak, jaką częścią tegorocznego zysku podzieli się z akcjonariuszami.[ Fot. Marek Wiśniewski

— Na bardzo dobre wyniki finansowe PZU wpływa dominująca pozycja spółki w rynku ubezpieczeniowym. Wskaźnika ROE na poziomie 22,9 proc., ubezpieczycielowi może pozazdrościć większość spółek działających w obszarze finansowym. Dla porównania, przeciętnie banki w Polsce osiągają średnio o połowę niższą rentowność niż PZU, ponieważ w sektorze bankowym żaden podmiot nie ma takiego udziału w rynku, jak PZU w ubezpieczeniowym — twierdzi Michał Sobolewski, analityk Domu

Maklerskiego BOŚ. PZU jest liderem rynku ubezpieczeniowym pod względem sumy zbieranych składek — za trzy kwartały osiągnął 17,3 mld zł przypisu brutto (wzrost o 1,9 proc. r/r). Grupa odnotowała 3,9 mld zł zysku netto, czyli o 34,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak twierdzi Paweł Surówka, prezes PZU, tegoroczne wyniki spółki wyróżniają się wysoką jakością, co widoczne jest na poziomie wskaźników rentowności, przy ograniczonym wpływie wyniku inwestycyjnego. Pomimo, że PZU bliskie jest osiągnięcia strategicznych celów, nie pójdzie w ślady PKO BP, największego polskiego banku, i nie podniesie sobie poprzeczki, aktualizując strategię.

— To, że przekroczyliśmy docelowe ROE teraz, nie znaczy, że tak będzie co kwartał. Będziemy starać się utrzymać wskaźnik na obecnym poziomie. Będziemy zadowoleni, jeśli uda się osiągnąć ten cel — dodaje Tomasz Kulik. Przypomina także o perspektywie spowolnienia gospodarczego, które może nadejść już w przyszłym roku.

— PZU to ugruntowana spółka, która może skupiać się na marży. Ważnym elementem przychodów zakładów ubezpieczeniowych jest również wynik inwestycyjny. Jeśli gospodarka zwolni, PZU może mieć problem z utrzymaniem wskaźnika rentowności na obecnym poziomie. W strukturze grupy PZU są dwa banki — Pekao i Alior. Jeśli gospodarka faktycznie zwolni w ciągu najbliższych kilku lat, to banki o wiele mocniej niż zakład ubezpieczeniowy odczują to w wynikach finansowych — ocenia Michał Sobolewski.

Zaostrza się konkurencja na rynku ubezpieczeniowym. Jak twierdzą przedstawiciele zarządu PZU, ceny polis spadają. Podkreślają, że PZU nie jest liderem w kreowaniu cen, a ich polityka w tym zakresie jest responsywna. Nie boją się ani przeceny, ani odpływu klientów.

— Konkurencja jest zdrowa, mieszcząca się w określonych przez KNF ramach. Nie mamy do czynienia z wojną cenową — mówi Paweł Surówka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Ubezpieczenia / Rynek może zazdrościć PZU