Na wczorajszej sesji rynek nie poszedł za ciosem. Finisz poniedziałkowego handlu dawał nadzieję na dalszą zwyżkę i duże emocje. Nic takiego nie nastąpiło. Znów było sennie i bez rozstrzygnięć. Opór w okolicy 1700 pkt nie został nawet narażony na poważny test. Popyt wyraźnie boi się próby sił w tej strefie, gdyż to mogłoby pokazać jego słabość.
Notowania rozpoczęły się korektą wyskoku pod koniec poprzedniej sesji. Kontrakty startowały z poziomu 1685 pkt. Słabszy początek nie przestraszył graczy liczących na zwyżkę. Popyt podciągnął kurs czerwcowej serii do psychologicznego poziomu 1700 pkt i istotnej bariery przy 1698 pkt. Sprzedający nie dopuścili do naruszenia tych poziomów. Przy mało wyrazistym przebiegu handlu na rynku kasowym kupujący odpuścili próby sforsowania oporu. W efekcie kontrakty cofnęły się w okolice poniedziałkowego zamknięcia (1690 pkt). Do końca sesji trwała mało aktywna wymiana w 10-pkt przedziale. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 1696 pkt.