W piątek na zamknięciu indeks znajdował się 19,1 proc. poniżej rekordu intraday ze stycznia tego roku. Od początku 2022 roku wartość S&P500 spadała wówczas o 18,2 proc. Na koniec sesji indeks wynosił 3900,86 pkt.
- Szanse „June Swoon” do 3400 pkt. znacząco wzrosły, naszym zdaniem – napisał w raporcie Jonathan Krinsky, analityk techniczny BTIG. – Ubiegły tydzień przypomniał, że wciąż jest większe ryzyko spadków niż wzrostów – dodał.

W piątek na amerykańskich rynkach przeważała podaż. Powodem były gorsze niż oczekiwano dane o inflacji w maju, które wzmocniły przekonanie o agresywnym zacieśnianiu polityki monetarnej przez Fed, zwiększającym ryzyko recesji. Najbliższa decyzja FOMC w sprawie stóp ogłoszona zostanie w środę. Pojawiły się spekulacje o możliwości podwyżki stóp nawet o 75 pkt. bazowych. W poniedziałek rentowności obligacji skarbowych USA wyraźnie rosły i doszło do odwrócenia krzywej rentowności w części między 2- i 10-letnimi długiem, co uważane jest za sygnał zapowiadający możliwość recesji.
W tym roku S&P500 przez krótki czas znajdował się w „rynku niedźwiedzia” w drugiej połowie maja.
