Rynek obligacji był bardzo spokojny

Marek Knitter
opublikowano: 2003-07-15 00:00

Inwestorzy najwyraźniej przedłużyli sobie weekend. Aktywność była bardzo mała, a obroty wręcz symboliczne. Rynek obligacji zatrzymał się w oczekiwaniu na jakieś istotne wydarzenie. Publikacja danych GUS o inflacji nie wywołała żadnego wrażenia na graczach. Możliwe, że dzisiejsze wystąpienie w Kongresie Alana Greenspana, szefa amerykańskiego banku centralnego, wywoła oczekiwany impuls do wzrostów lub spadków cen obligacji.

Handel otworzył się nieznacznie wyżej niż w piątek. Stało się tak głównie za sprawą niemieckich obligacji, których wycena poszła wczoraj rano do góry. Później transakcji zawieranych na rynku wtórnym było jak na lekarstwo. Podobnie, jak na konkurencyjnym rynku prowadzonym przez CeTO. Na elektronicznym rynku papierów skarbowych do godziny 15.30 zanotowano 7 transakcji o wartości zaledwie 85 mln zł. Po opublikowaniu danych o czerwcowej inflacji, która wzrosła do 0,8 proc. licząc rok do roku, notowania praktycznie się nie zmieniły. Gracze zdają sobie sprawę z tego, że redukcji stóp procentowych w tym miesiącu raczej nie będzie. Pod koniec notowań na rynku wtórnym rentowność obligacji 2-letnich wyniosła 4,81 proc., 5-letnich 4,98 proc., a 10-letnich 5,17 proc.

Dziś w kraju nie będą publikowane żadne istotne dane makroekonomiczne mające wpływ na rynek obligacji. Natomiast w Stanach Zjednoczonych inwestorzy z uwagą będą słuchać wystąpienia Alana Greenspana. Każda jego opinia o stanie największej gospodarki świata znajdzie natychmiast swoje odbicia na rynkach finansowych.