Rentowność obligacji 2-letnich USA spada obecnie o 0,4 pkt bazowego do 4,435 proc. W czwartek rosła od 4,35 proc. do nawet 4,58 proc. po tym jak okazało się, że tempo wzrostu gospodarczego w USA w drugim kwartale jest wyraźnie wyższe niż oczekiwano, co nie przemawia za luzowaniem polityki pieniężnej. W piątek inwestorzy czekają na preferowany przez Fed wskaźnik inflacji, czyli wskaźnik cen konsumpcji osobistej. Rynek oczekuje spadku PCE we wstępnym odczycie dla lipca do 2,5 proc. z 2,6 proc. w czerwcu. Taka sama zmiana oczekiwania jest w przypadku bazowego PCE. W ujęciu miesięcznym ceny konsumpcji mają wzrosnąć o 0,1 proc. w lipcu po zerowej zmianie w czerwcu, a bazowe PCE utrzymać 0,1 proc. wzrost.
- Jeśli w piątek dane o PCE pokażą, że Fed jest blisko celu wynoszącego 2 proc., rynek obligacji może zareagować pozytywnie, potencjalnie obniżając rentowność obligacji 10-letnich do 4,18 proc. – powiedziała Althea Spinozzi, szefowa strategii rynku obligacji w Saxo Banku. – Oczywiście, jeśli dane nie potwierdzą tego, rentowność będzie rosła – dodała.
Obecnie rentowność obligacji 10-letnich USA rośnie o zaledwie 0,1 pkt bazowego do 4,248 proc.
W Europie rentowność obligacji 2-letnich Niemiec, uważanych za benchmark dla eurolandu, rośnie o 2,0 pkt bazowe do 2,657 proc., a 10-letnich o prawie 2,7 pkt bazowego do 2,449 proc.
W USA nadal dominuje przekonanie, że w przyszłym tygodniu Fed nie zmieni stóp i zacznie je obniżać dopiero od września.
