Na rynek paliw zaczyna coraz silniej oddziaływać zbliżające się posiedzenie OPEC. W oczekiwaniu na decyzje członków kartelu paliwowego notowania ropy powoli pną się w górę.
Rozpoczynające się jutro w Wiedniu spotkanie OPEC zaplanowano na dwa dni. Jednak już teraz nie brakuje opinii, że ministrowie ds. paliw z kartelu mogą zdecydować o obniżeniu limitów dostaw, aby uniknąć nadpodaży ropy na rynku w nadchodzących miesiącach. Obawy te podyktowane są spadającym zapotrzebowaniem — w marcu producenci z OPEC dostarczali na rynek o 1,4 mln baryłek ropy więcej niż wynosi oficjalnie ustalony limit.
Ostatnio gotowość ograniczenia produkcji wyraziła Wenezuela. Przedstawiciele tego kraju, który jest jednym z czołowych eksporterów ropy, zadeklarowali możliwość zmniejszenia wydobycia o 11 proc. Jednym z celów takich zapewnień jest próba podbijania cen ropy. W ubiegłym tygodniu, w reakcji na apele przedstawicieli Iranu, Algierii, Kataru i Indonezji o obniżenie przez OPEC dostaw ropy, surowiec ten zdrożał w Londynie o 4,6 proc.