Rynek popchnie polskie firmy do Arabii

opublikowano: 02-02-2012, 00:00

U nas wysychanie źródeł kontraktów, tam program budowy infrastruktury za kilkaset miliardów dolarów. Będzie przełom w relacjach?

Wielkie kontrakty polskich firm na Bliskim Wschodzie i arabski kapitał w Polsce to wciąż fatamorgana. W ubiegłym roku „PB” pisał o szansach, których Waleed T. Radwan, ambasador Królestwa Arabii Saudyjskiej w Polsce, upatrywał w misji przedstawicieli rządu i kilkudziesięciu firm z jego kraju nad Wisłą. Niestety. Saudyjska firma paliwowa ARAMCO nie zdecydowała się na razie zainwestować w Lotos.

Żadna polska firma nie zdobyła kontraktu w Arabii Saudyjskiej. Ale jest szansa na zmianę. Współpracę zacząć mogą przede wszystkim polskie firmy budowlane.

— Rząd Arabii Saudyjskiej, która generuje 25 proc. PKB wszystkich krajów Zatoki Perskiej, przeznaczy przez najbliższe pięć lat dodatkowe 150 mld USD na program rozwoju infrastruktury — mówi Waleed T. Radwan.

Za i przeciw

Jednocześnie nadszedł czas, gdy rodzimi przedsiębiorcy będą musieli powalczyć o kontrakty trochę dalej od granic kraju. — Do tej pory nasze firmy budowlane były sfokusowane na rynku krajowym. Inwestycje w infrastrukturę rosły, tylko w ubiegłym roku o 10 proc., z czego 6 proc. zawdzięczmy projektom publicznym. Ale ten czas dobiega końca.

Unijne fundusze na infrastrukturę wysychają. Samorządy będą musiały ciąć wydatki. GDDKiA nie ogłosiła na przyszły rok ani jednego przetargu! To wypchnie nasze firmy za granicę — przewiduje Maciej Stańczuk, prezes Polskiego Banku Przedsiębiorczości i szef Polsko- Saudyjskiej Rady Biznesu.

Jednak w przypadku firm z zagranicznym kapitałem wyjście może być utrudnione. Trudno sobie wyobrazić, żeby zagraniczni właściciele polskich spółek budowlanych, którzy sami walczą o kontrakty na Bliskim Wschodzie, przyklasnęli ich wejściu na ten rynek. W Arabii Saudyjskiej biuro niedawno reaktywował Polimex-Mostostal, który w ubiegłym roku mówił, że negocjuje kilka kontraktów.

Będzie łatwiej

— Dwie perspektywiczne sfery współpracy to edukacja i ochrona zdrowia. W Polsce studiuje już ponad 600 saudyjskich studentów [na świecie 140 tys. — przyp. red.]. Bardzo interesujące jest też doświadczenie naszych czeskich sąsiadów, gdzie rocznie 7 tys. Saudyjczyków korzysta z ośrodków rehabilitacyjnych i spa. W tym zakresie Polska ma duży potencjał i wiele do zaoferowania — uważa Witold Śmidowski, ambasador RP w Królestwie Arabii Saudyjskiej, który w tym roku planuje organizację kilku misji dla przedsiębiorców (patrz ramka).

Pod wodzą Macieja Stańczuka Polsko- Saudyjska Rada Biznesu, której członkowie od dziesięciu lat spotykają się bez efektów, przekształca się w stowarzyszenie. Osobowość prawna pozwoli na zbieranie składek i większą skuteczność. W ciągu roku ma ruszyć strona internetowa z bazą danych o kontraktach i przedsiębiorcach. Z ramienia stowarzyszenia w Rijadzie ma się pojawić stały przedstawiciel.

Jak to się robi

Zmiany muszą iść w obu kierunkach: Polska powinna zachęcić kapitał saudyjski do inwestycji, których dziś nie ma wcale. — Przydałby się wspólny fundusz private equity, który inwestowałby w polskie przedsiębiorstwa — mówi Maciej Stańczuk.

Rozwiązaniem mogłaby być emisja obligacji skierowanych do inwestorów islamskich wyemitowanych przez ministerstwo finansów lub miasto. Saksonia-Anhalt przeprowadziła emisję wartą 100 mln USD. Dzięki prezentacjom regionu podczas roadshow udało się zawrzeć kontrakty na sprzedaż produktów rolno-spożywczych za trzykrotnie wyższą cenę.

Jak szukać kontraktów

W tym roku ambasada RP w Arabii Saudyjskiej zorganizuje kilka misji handlowych. W kwietniu ma się odbyć wyjazd polskich uczelni na targi International Exibition for Higher Education w Rijadzie. W maju planowany jest wyjazd dla firm specjalizujących się w usługach spa na targi Food, Hotel and Hospitality w Dżeddzie. We wrześniu ambasada zaprasza firmy z sektora spożywczego i rolnego na Saudi Agriculture w Rijadzie. Ambasador zapowiada też wyjazdy dla firm budowlanych na targi Saudi Build w Rijadzie oraz misję polskich firm farmaceutycznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane