Rynek poszedł w górę po wieściach zza oceanu
Mimo piątkowej przeceny, ostatni tydzień na warszawskiej giełdzie mógł zadowolić większość uczestników rynku. Giełdowe indeksy szły do góry, a ceny niektórych papierów osiągnęły roczne maksima. Ta wzrostowa tendencja zbiegła się w czasie z opublikowaniem stanowiska amerykańskiego banku centralnego, który, zgodnie z przewidywaniami, oprócz podniesienia stóp procentowych nie zdecydował się na zmianę polityki monetarnej. Ucieszyło to oczywiście inwestorów, dzięki czemu i na naszej giełdzie powiało optymizmem.
NAJWIĘKSZY WZROST spośród giełdowych indeksów zanotowały WIG i WIG 20, które zgodnie podrożały o 3,2 proc. Przegrani mogą się natomiast poczuć akcjonariusze Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, na co wskazuje 0,6-proc. przecena indeksu NIF.
LIDEREM ZESZŁEGO tygodnia został Bank Częstochowa. Walory tego emitenta podrożały w ciągu 5 sesji o 23 proc., czemu szczególnie pomogła blisko 10- -proc. zwyżka kursu w piątek.
Z KOLEI największe straty stały się udziałem posiadaczy walorów warszawskiego Rolimpexu. Zakończone fiaskiem rozmowy w sprawie wejścia do spółki inwestora branżowego zostały bardzo źle odebrane przez giełdowych spekulantów, skutkiem czego była blisko 9-proc. przecena akcji. Prawdopodobnie jednak, zapowiedziana przez zarząd zmiana strategii i pozbycie się najbardziej kosztownych części majątku doprowadzą do zwyżki kursu warszawskiego holdingu.
ROZPOCZYNAJĄCY SIĘ tydzień nie powinien radykalnie zmienić sytuacji na rynku akcji. Oczekiwać można jedynie powrotu na parkiet części wakacyjnych urlopowiczów, dzięki czemu powinna wzrosnąć zarówno liczba zawieranych transakcji, jak i ich wartość. Trudno jednak liczyć na szybki powrót zagranicznego kapitału, gdyż ten w dalszym ciągu najwyraźniej wydaje się obawiać o stan naszej gospodarki. O jej nie najlepszej kondycji świadczą wskaźniki makroekonomiczne, które przez Zachód są brane pod uwagę przy wyborze strategii inwestycyjnej.