Rynek potrzebuje urządzeń

Tadeusz Baczko
opublikowano: 1999-10-14 00:00

Rynek potrzebuje urządzeń

Przemysł elektroniczny czerpie dynamikę z rozwoju rentownych usług

Największe firmy przemysłu elektronicznego i elektrycznego nie tylko nie upadły, ale wręcz dostarczają znacznej ilości miejsc pracy. Zdecydowanym liderem jest tu Thompson Polkolor. Co dziesiąty pracownik zatrudniony w firmach z listy pracuje w tym przedsiębiorstwie. Potęgą na lokalnym rynku pracy jest też zakład Philipsa w Pile.

Trudno przecenić wynagrodzenia znacznie wyższe od przeciętnych oraz możliwości wynikające z zetknięcia się z najnowocześniejszymi technologiami i możliwościami zbytu, a to tylko niektóre korzyści związane z wejściem tych koncernów na polski rynek i zaangażowanie się w przemysły przetwórcze.

Strategie wzrostu

Jest znamienne, że nie wszystkie firmy angażujące się w ekspansję rynkową i inwestycyjną osiągają zyski. Straty ponoszą między innymi Polkolor oraz Deawoo Electronics. Wyniki analiz wyraźnie wskazują na bardzo wysokie koszty materiałowe w tych firmach.

Philips Lighting z Piły osiąga wprawdzie wysoką rentowność netto, ale jej poziom jest blisko dwukrotnie niższy od rentowności całego międzynarodowego koncernu. Przedstawione dane pokazują, że w tej branży bardzo importochłonnej o względnie niskich cenach komponentów istnieją spore możliwości transferu zysków.

Rozwój budownictwa, poprawa wyposażenia mieszkań to tylko część procesów, które decydują o dynamice opisywanych przemysłów. Możliwości rozwojowe wynikają z przewidywanych inwestycji strukturalnych w komunikację, energetykę, telekomunikację. Przemysł elektroniczny i elektryczny żywo reaguje na zwiększony popyt na pojazdy mechaniczne.

Duży potencjał tkwi ciągle w rozwoju sieci kablowych telekomunikacyjnych i energetycznych. Rozwój infrastruktury miejskiej, wodnej, gazowej i ciepłowniczej, zwiększa zapotrzebowanie na precyzyjną aparaturę pomiarową, która coraz bardziej nasycona jest elektroniką i urządzeniami elektrycznymi.

Szereg przedsiębiorstw z analizowanych przemysłów odnotowuje jednocześnie wysokie dynamiki i bardzo duże rentowności. Wymienić tu można SGL Carbon, gdzie każdy złoty przychodu przynosi temu przedsiębiorstwu 54 gr zysku. Liderami rentowności są też zakłady związane z produkcją kabli, takie jak Tele-Fonika z Myślenic z zyskownością 24 proc. oraz Technokabel z Warszawy, któremu każdy złoty przychodu owocuje 22 gr czystego zysku.

Dalsze możliwości

W analizowanych przemysłach jest jeszcze wiele możliwości rozwojowych. Są one atrakcyjne, bowiem wiążą się z rozwojem rentownych usług. Przykładem może tu być telekomunikacja, energetyka, powiązania komunikacyjne. Część przedsiębiorstw czeka na swoją szansę. Inwestorzy w usługi będą mogli czerpać znaczne dochody ze sprzedaży sprzętu i kabli, oczywiście jeżeli będą mieli udziały w przedsiębiorstwach produkcyjnych lub sieciach zbytu. Przykładem takiego przedsiębiorstwa może tu być Alcatel Teletra z Poznania z wysoką rentownością (ponad 12 proc.) i spadkiem produkcji o 16 proc.

Rynek elektroniczny poddany jest silnej konkurencji rynku międzynarodowego. Nie wolno tu ani na chwilę spocząć na laurach.

Przykład Tonsilu, jednego z pionierów polskiego rynku kapitałowego, w którym spadkowi przychodu 15 proc. w ciągu roku odpowiada potężna strata, która dała wynik w postaci najniższej rentowności netto na liście (minus 13,6 proc.) może być dla wielu ostrzeżeniem.

Tadeusz Baczko