Rynek pożyczek ma być profesjonalny

opublikowano: 20-09-2018, 22:00

Agnieszka Wachnicka na produktach finansowych zjadła zęby. Teraz chce regulować, edukować i odczarować słowo „lichwa”

Nowa prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego (FRRF) jest absolwentką Szkoły Głównej Handlowej, a pierwszą pracę dostała w Ministerstwie Finansów, gdzie spędziła blisko 12 lat. Po zmianie władzy w 2015 r. Agnieszka Wachnicka opuściła gmach resortu przy Świętokrzyskiej i zasiliła szeregi urzędników instytucji Rzecznika Finansowego (RzF). Spędziła tam trzy lata. Może również pochwalić się trzyletnią kadencją w radzie nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego. FRRF powstała dwa lata temu z inicjatywy Providenta i Bociana, firm pożyczkowych, które zrezygnowały z członkowstwa w Konfederacji Przedsiębiorstw Finansowych (KPF). Po rezygnacji poprzedniej prezes, Moniki Zakrzewskiej, Agnieszka Wachnicka, znająca branżę pożyczkową, zarówno od strony regulacyjnej (pracowała przy tworzeniu tzw. ustawy antylichwiarskiej), jak i konsumenckiej (pomagała poszkodowanym z ramienia RzF), była idealną kandydatką i w sierpniu dołączyła do FRRF. Plany ma ambitne.

Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego, jest otwarta na współpracę z firmami dążącymi do samoregulacji. Jej celem jest profesjonalizacja rynku.
Zobacz więcej

CERTYFIKAT JAKOŚCI:

Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego, jest otwarta na współpracę z firmami dążącymi do samoregulacji. Jej celem jest profesjonalizacja rynku. Fot. Marek Wiśniewski

Liberalizm i edukacja

— Chciałabym odczarować negatywny wizerunek branży pożyczkowej, której bardzo długo pamiętane są błędy, nie jest natomiast dostrzegana jej ogromna praca i zmiany. Nie oznacza to oczywiście, że cały sektor jest krystalicznie czysty, ponieważ wciąż mamy do czynienia z podmiotami, które próbują omijać przepisy. Niemniej liderzy branży wiele uwagi poświęcają samoregulacji i budowaniu standardów etycznych. Na rynku jest miejsce dla pozabankowych pożyczkodawców, bowiem, jak pokazują statystyki, uzupełniają oni ofertę banków — mówi Agnieszka Wachnicka, prezes FRRF.

To niejedyny obszar pożyczek, który chce odczarować. Jako przedstawiciel instytucji RzF poznała problemy konsumentów od środka. Twierdzi, że jest potrzeba edukacji finansowej.

— Pracując u RzF spotkałam się z osobami, które nie rozumieją, że zaciągnięcie pożyczki wiąże się z poniesieniem pewnych kosztów, jak odsetki czy prowizje, nie znają i nie rozumieją podstawowych pojęć finansowych. Bez elementarnej wiedzy nie rozwiążemy problemów konsumentów, nawet w otoczeniu regulacyjnym, które wymaga przedstawienia konsumentowi szeregu dokumentów i informacji przed zawarciem umowy. Tacy klienci na ogół bezkrytycznie wierzą doradcy kredytowemu,podpisują umowę nie zapoznając się z jej treścią i są najbardziej podatni na ewentualne nieprawidłowości i nadużycia na rynku. Inny problem, to trudny do zrozumienia język, opisujący warunki, na których zaciągamy kredyty i właśnie tutaj otwiera się przestrzeń do dyskusji ze środowiskiem oraz regulatorami o tym, w jaki sposób upraszczać umowy tak, aby z jednej strony wypełnione zostały wszystkie wymagania regulacyjne, a z drugiej aby język dokumentów był zrozumiały dla przeciętnego klienta — mówi prezes FRRF.

Dokręcanie śruby

Agnieszka Wachnicka nie zapomina o ministerialnych korzeniach i nadal chce uczestniczyć w regulowaniu rynku finansowego. Nad ostatnią ustawą, dogłębnie regulującą działalność firm pożyczkowych, rząd pracował w 2013 r. Nie wszystko jednak zostało uporządkowane. Zdaniem prezes FRRF, należałoby wzmocnić bariery umożliwiające wejście na rynek nowym pożyczkodawcom — 200 tys. zł kapitału początkowego i wpis na listę firm pożyczkowych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), [branża nie trafiła pod nadzór — red.], są niewystarczające.

— Rynek pożyczkowy jest bardzo rozdrobniony. Działa na nim kilkunastu dużych graczy i kilkuset drobnych, którym ze względów finansowych, trudno dostosować się do wymogów prawnych. Zdarza się, że firmy omijają prawo lub działają na jego granicy — np. pożyczkodawca nakłania klienta do założenia działalności gospodarczej w celu ominięcia zapisów ustawy o kredycie konsumenckim, czy też udziela pożyczek z przewłaszczeniem nieruchomości na zabezpieczenie. Utrudnienie wejścia na rynek ułatwiłoby kontrolę oraz wyeliminowało podmioty, które nie posiadają wystarczających kapitałów na prowadzenie działalności pożyczkowej i dopuszczają się nadużyć, pomimo iż znajdują się w rejestrze KNF — mówi Agnieszka Wachnicka.

Prezes FRRF reprezentująca branżę pożyczkową w dyskusjach z rządem na temat regulacji tego rynku może mieć pod górkę. Pamiętana jest jako prawa ręka Izabeli Leszczyny, byłej wiceminister finansów w rządzie Donalda Tuska. To może być jej jedyna rysa na życiorysie, która utrudni współpracę w dyskusji z decydentami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Rynek pożyczek ma być profesjonalny