Rynek pracownika kontra rynek pracodawcy

Dąbrowska Justyna
opublikowano: 28-02-2018, 22:00

Jak jest z pracą w Polsce, każdy widzi — rzecz w tym, że każdy inaczej. Popyt i podaż mają często rozbieżne zamiary i oczekiwania.

Na podwyżkę wynagrodzenia w najbliższych miesiącach nastawia się 61,5 proc. zatrudnionych Polaków — wynika z najnowszej, dziewiątej edycji raportu „Barometr Rynku Pracy”, przygotowanego przez Work Service (WS). To rekord w historii badania. Utrzymania pensji na obecnym poziomie oczekuje 33,4 proc. ankietowanych. Pracodawcy zapatrują się na to inaczej. 62,4 proc. planuje zachować status quo w wynagrodzeniach,a 29 proc. je zwiększyć. To tylko jeden z przykładów odmiennej wizji rynku pracy ze strony popytu i podaży.

Dwie drużyny

Kolejny przejawia się w rozwiązywaniu problemów rekrutacyjnych. Po oferowaniu wyższych wynagrodzeń, co było, jest i prawdopodobnie jeszcze długo będzie dla pracownika największą zachętą, pracodawcy uciekają się do proponowania dodatkowych godzin pracy — z badania WS wynika, że po taką metodę sięga obecnie mniej więcej co czwarty. Tymczasem reprezentacja podaży czas pracy skraca. W porównaniu z naszymi unijnymi sąsiadami spędzamy w pracy „ekstremalnie” dużo czasu. Według Eurostatu, w trzecim kwartale 2017 r. było to średnio 40,6 godziny w ciągu tygodnia, co dało nam trzecie miejsce w UE. Od końca 2016 r. tendencja jest jednak spadkowa. Jeszcze jeden przykład różnic w postrzeganiu sytuacji na polskim rynku pracy przez jego uczestników dotyczy wyższości wyższego wykształcenia. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że absolwent uczelni, zwłaszcza dobrej i po dobrym kierunku, może traktować dyplom jak przepustkę na rynek pracy. Wyniki badania WS tej tezy jednak nie potwierdzają, bo grupa osób z wykształceniem wyższym nie jest tą, która obecnie czuje się na rynku pracy najpewniej. Są nią osoby z wykształceniem zawodowym — 89,5 proc. z nich nie obawia się utraty pracy.

Tymczasem wśród osób z wykształceniem wyższym ten odsetek wynosi 82,7 proc. To pochodna ogromnego zapotrzebowania na pracowników fizycznych, na których popyt kreuje sama gospodarka — w szczególności odradzające się inwestycje i ożywienie w budownictwie. W badaniu WS 23,7 proc. firm przyznało, że w ciągu ostatnich miesięcy miało problem ze znalezieniem pracowników niższego szczebla. W przypadku stanowisk wyższego szczebla było to 6 proc.

Jeden mecz

Racjonalność postulatów wysuwanych przez jedną i drugą stronę leży w naszym wspólnym interesie, bo niekontrolowany wzrost presji płacowej nadwyręża firmowe budżety, a przez mechanizm inflacyjny prowadzi do przegrzania całej gospodarki. Każda strona chce jednak ugrać więcej dla siebie. 55 proc. respondentów badania WS przyznało, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy otrzymało podwyżkę, 26,5 proc. stwierdziło, że zaproponował ją pracodawca, a 67,4 proc. — że nie miało to związku ze wzrostem płacy minimalnej. Te statystyki sugerują, że w rynkowych rozgrywkach jest 2:1 dla pracowników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dąbrowska Justyna

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rynek pracownika kontra rynek pracodawcy