Coraz mniejszy odsetek przedsiębiorców planuje zwalniać pracowników — wynika z najnowszego Barometru Manpower Perspektyw Zatrudnienia przygotowanego na podstawie ankiety wśród 750 firm. Zwiększenie liczby etatów w drugim kwartale 2011 r. planuje 16 proc. badanych przedsiębiorców, a tylko 4 proc. — zmniejszenie. Kwartał temu cięcia deklarowało trzy razy więcej firm.
Ekspresowe tempo
76 proc. firm chce utrzymać zatrudnienie. W efekcie prognoza netto zatrudnienia na drugi kwartał 2011 r. wyniosła 12 proc., wobec 5 proc. w pierwszym (patrz ramka).
— Sytuacja na rynku pracy w tym roku będzie poprawiać się znacznie szybciej niż w 2010 r. — przewiduje Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP.
To efekt solidnego wzrostu gospodarczego, który jest wodą na młyn dla firm. W 2010 r. PKB zwiększył się o 3,8 proc., w tym ma przekroczyć 4 proc.
— Firmy są coraz bardziej optymistyczne, m.in. w kwestii wyników finansowych. Ponadto popyt na ich towary i usługi powoduje, że będą musiały przyjmować pracowników. W tym roku zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw urośnie o 2,9 proc. — prognozuje ekonomistka PKO BP.
Dla porównania: w 2010 r. dynamika wyniosła 0,8 proc.
W efekcie na koniec bieżącego roku — zdaniem Karoliny Sędzimir — stopa bezrobocia wyniesie 10,9 proc., wobec 13,2 proc. w lutym (wg. wstępnych szacunków resortu pracy).
Budowlanka da zarobić
Manpower wskazuje, że największym optymizmem wykazują się przedstawiciele sektora budowlanego.
— Prognoza netto zatrudnienia na drugi kwartał wyniosła aż 32 proc. Tymczasem w pierwszym kwartale było to 0 — mówi Iwona Janas, dyrektor generalna Manpower.
Jej zdaniem, sektor budowlany dopiero teraz wychodzi z kryzysu, o czym świadczy znacznie wyższa prognoza zatrudnienia niż przed rokiem. Skok nie dziwi ekonomistów.
— To z jednej strony efekt sezonowości, wzmocniony trudną zimą, jaką mieliśmy w tym roku. Z drugiej — planów i realizacji inwestycji infrastrukturalnych w 2011 r. finansowanych z pieniędzy unijnych. Ożywienie zaczyna być też widoczne w mieszkaniówce — mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
Dodaje, że w tym roku pracownicy budowlanki nie będą narzekać na wynagrodzenia.
— Duża liczba projektów oraz pełne otwarcie niemieckiego, rynku pracy sprawią, że firmom budowlanym będzie trudno pozyskać pracowników. W efekcie płace w tym sektorze wzrosną — mówi ekonomistka PKPP Lewiatan.
Znaczącą poprawę zanotowały też sektory wydobywczy i górnictwo (prognoza wyniosła 24 proc., wobec -5 proc. w I kw.).
— Sektor wydobywczy znajduje się na początku łańcucha produkcyjnego i jest powiązany z wynikami branży przemysłowej i poprawą w budownictwie — tłumaczy Iwona Janas.
Publiczny się boi
Natomiast Małgorzatę Krzysztoszek dziwi wysoka prognoza netto dla sektora publicznego (+3 proc.), mimo że jest najniższa w historii badania.
— Rząd bardzo wyraźnie stwierdził, że trzeba ciąć etaty — przypomina Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.