Rynek pracy niestety ma się świetnie

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 17-07-2007, 00:00

Płace i zatrudnienie szybko rosną. Dla przedsiębiorców i RPP nie jest to jednak powód do zadowolenia.

Płace i zatrudnienie szybko rosną. Dla przedsiębiorców i RPP nie jest to jednak powód do zadowolenia.

Czerwcowe dane z rynku pracy okazały się nieco lepsze od prognozowanych. Przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wzrosło w ujęciu rocznym o 9,3 proc., a zatrudnienie — o 4,6 proc. — wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

— Rynek zareagował na nie półgroszowym umocnieniem złotego i 2-3-punktowym wzrostem rentowności obligacji — relacjonuje Michał Chyczewski, ekonomista Banku BPH.

Zdaniem Urbana Górskiego, ekonomisty Banku Millennium, mocniejsze od oczekiwanych dane wskazują wprawdzie na szybki rozwój gospodarki, jednak są powodem do niepokoju dla Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

— W dalszej perspektywie wzrosło prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych, jednak nie spodziewam się, by miało do nich dojść w lipcu czy sierpniu. RPP będzie raczej skłonna czekać, co pokażą kolejne dane — uważa Urban Górski.

Według Piotra Bujaka, ekonomisty Banku Zachodniego WBK, najnowsze informacje z rynku pracy nie zmieniają obrazu, jaki RPP miała przed oczyma, podejmując decyzje o ostatnich podwyżkach stóp.

— Widać, że wzrost zatrudnienia przekłada się na większe oczekiwania płacowe, a w rezultacie na podwyżki, co jest jednym z najistotniejszych czynników ryzyka dla inflacji. Te dane potwierdzają słuszność wyprzedzającej podwyżki stóp procentowych, zanim inflacja przekroczyła cel NBP. Ten proces będzie kontynuowany, kolejna podwyżka nastąpi w sierpniu, następna w czwartym kwartale. W przyszłym roku stopy wzrosną jeszcze dwukrotnie — do 5,5 proc. — przewiduje Piotr Bujak.

Szybko rosnące płace i zatrudnienie nie są dobrą informacją dla przedsiębiorstw, które od pewnego czasu narzekają na problemy ze zdobywaniem i utrzymywaniem pracowników. Z badań NBP wynika, że ponad 32 proc. przewiduje podwyżki.

— Wczorajsze dane pokazują wyraźnie, że rosną jednostkowe koszty pracy. W czerwcu wzrosły prawdopodobnie o 4,5 proc. r/r, wobec 3,5 proc. w maju. W następnych miesiącach także należy spodziewać się dodatniej dynamiki kosztów pracy — uważa Michał Chyczewski.

Coraz szybciej rośnie też realny fundusz płac: z 11,1 proc. w maju do 11,5 proc. w czerwcu. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność podjęcia decyzji: albo ograniczać swoje zyski, przeznaczając coraz większą ich część na podwyżki, albo przerzucać ich koszty na ceny, co odbije się na inflacji.

— Pierwszą reakcją firm może być ograniczanie zysków. Jednak w dłuższym okresie ryzyko przerzucania przez przedsiębiorstwa kosztów na ceny będzie rosło — uważa ekonomista Banku BPH.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu