Czytasz dzięki

Rynek pracy wrzuca wsteczny

opublikowano: 20-05-2020, 10:46

Po wielu latach rynku pracownika wygląda na to, że koronawirus przywróci rynek pracodawcy.

Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło w kwietniu o 2,1 proc. w ujęciu rocznym, podczas gdy wynagrodzenie wzrosło o 1,9 proc. w skali roku, wynika z najnowszego komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego. To pierwsze „twarde” dane o rynku pracy o miesiącu, w którym gospodarka była w stanie najsurowszych obostrzeń związanych z zamrażaniem gospodarki na czas pandemii.

GUS
Zobacz więcej

GUS fot. ARC


W ujęciu miesięcznym, a zatem w porównaniu do marcowych odczytów, zatrudnienie spadło o 2,4 proc. W liczbach bezwzględnych oznacza to, że z miesiąca na miesiąc liczba etatów na rynku pracy skurczyła się o 152,9 tysiąca. W porównaniu z marcem wynagrodzenia także spadły, i to aż o 3,7 proc. Jak uzasadnia tak słabe wyniki z rynku pracy sam GUS: „spadek przeciętnego zatrudnienia był wynikiem zmniejszania wymiaru etatów, zakończenia i nie przedłużania umów terminowych, a także rozwiązywania umów o pracę z pracownikami”. Za to wszystko oczywiście odpowiada sytuacja epidemiologiczna i rządowe środki zaradcze.


Warto pamiętać, że środowe dane dotyczą jak zwykle jedynie przedsiębiorstw zatrudniających więcej niż 9 osób, co oznacza, że dane dotyczą ok. 20-25 proc. rynku pracy. Warto także pamiętać, że ze względu na takie instrumenty jak np. okres wypowiedzenia, pełna skala zwolnień wynikających z gospodarczych konsekwencji pandemii koronawirusa ujawni się dopiero wraz z czerwcowymi, a nawet lipcowymi danymi.


Powyższe statystyki są wyraźnie gorsze od rynkowego konsensu – analitycy spodziewali się spadku zatrudnienia w ujęciu rocznym jedynie o 0,6 proc. i wzrostu wynagrodzeń w tym samym okresie o 4,4 proc. Warto jednak pamiętać, że kwietniowe odczyty to pierwsza ujemna dynamika roczna zatrudnienia od października 2013 roku i najsłabszy odczyt tej statystyki od lipca 2009 roku. Najnowsze badanie przedsiębiorstw przeprowadzone na zlecenie Polskiego Instytutu Ekonomicznego sugeruje jednak, że największa fala zwolnień już za nami – według sondażu przeprowadzonego między 12 a 14 maja jedynie 8 proc. firm planuje redukcję zatrudnienia, a 7 proc. planuje wręcz dodatkowe rekrutacje i zwiększenie liczby etatów.
Ponadto, główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak uważa, że częściowo tak złe dane z rynku pracy wynikają z działania Tarczy Antykryzysowej, a konkretnie rzecz biorąc z pomocy publicznej przy obniżeniu wymiaru pracy i redukcji płac, gdzie państwo wzięło część tej obniżki „na siebie”. Zdaniem Bujaka, to narzędzie obniżyło przeciętne zatrudnienie wg GUS o ok. 100 tysięcy, a dynamikę płac o blisko 2 pkt. proc.
Marcel Lesik

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane