Rynek pracy znów ma górki

Stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec marca wyniosła 6,6 proc. — szacuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS).

Jeżeli tę liczbę brać za pewnik (ostateczne dane GUS opublikuje pod koniec kwietnia), można powiedzieć, że po wzroście stopy w okresie zimowym, dokładnie w grudniu i styczniu, nie ma już śladu.

Od lutego wróciliśmy do trendu spadkowego (w marcu stopa spadła o 0,2 pkt. proc.) — prawdopodobnie „na dobre”. Zespół ekonomistów mBanku wyznaczył naszemu rynkowi pracy dość ambitny cel. Ekipa prognozuje, że na koniec 2018 r. stopa zejdzie do poziomu 5,5 proc. Do zrobienia jest więc jeszcze sporo, ale Karol Klimas, ekonomista mBanku, nie wątpi, że to wykonalne zadanie. — Dzięki pracom sezonowym w najbliższych miesiącach stopa bezrobocia powinna spadać stosunkowo szybko. Naszym zdaniem, w połowie roku zejdziemy w okolice 5,7-5,8 proc. — uważa ekspert. Z danych resortu pracy wynika, że w marcu liczba bezrobotnych spadła o 33,2 tys. (2,9 proc.). To oznacza, że na koniec miesiąca w rejestrze figurowało ok. 1,09 mln osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Rynek pracy znów ma górki