Rynek ropy znowu w bessie

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-07-27 21:43

Od majowego szczytu notowania ropy brent zniżkowały już o ponad 20 proc. To oznacza, że rynek czarnego złota wszedł już w drugą bessę w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

W poniedziałek notowania ropy brent spadły o 2,5 proc., pogłębiając lipcową przecenę do 15,7 proc. Liczba czynnych odwiertów naftowych w USA wzrosła o 21 do 659, co było już trzecią tygodniową zwyżką w lipcu, wynika z danych firmy Baker Hughes. Nastroje inwestorów znacząco pogorszył największy od 8 lat spadek indeksu Shanghai Composite (Chiny są drugim co do wielkości konsumentem ropy na świecie).

- Jest dużo wiadomości i żadne z nich nie są dobre dla branży paliwowej – komentował  wypowiedzi dla Bloomberga Bob Yawger, dyrektor w biurze maklerskim Mizuho Securities.

Nadzieje na odbicie w notowaniach ropy tracą gracze o nastawieniu spekulacyjnym. W ubiegłym tygodniu obcięli liczbę netto pozycji obliczonych na zwyżki cen ropy do najniższego poziomu od dwóch lat, poinformował regulator rynku. To skutek pogłębiającej się nadwyżki podaży na rynku surowca, która według danych firmy brokerskiej PVM Oil Associates jest największa od 1998, roku w którym ceny ropy spadły do 10 USD. Podaż przewyższy popyt o 2 mln baryłek dziennie, oblicza PVM Oil Associates. Według banku Morgan Stanley istnieje ryzyko, że przecena na rynku ropy będzie głębsza niż załamanie z 1986 r., a strateg Deutsche Banku Michael Hsueh przewiduje, że rynek ropy wróci do równowagi dopiero w drugiej połowie 2017 r.

- Jest jeszcze dużo miejsca do dalszych zniżek. Zajmie dużo czasu, zanim sytuacja się znormalizuje – zapowiadała Sarah Emerson, dyrektor w firmie doradczej ESAI Energy.


Notowania kontraktów na ropę brent w ciągu ostatnich 12 miesięc. Źródło: Bloomberg.