Rynek software’u dla księgowości rośnie
Nic nie wskazuje na to, aby rynek oprogramowania finansowo-księgowego miał przestać się rozwijać. Pod znakiem zapytania stoi jedynie kwestia, czy utrzymają się na nim obecni dostawcy.
Moduły finansowo-księgowe oprogramowania wspomagającego zarządzanie są nadal najpopularniejszymi systemami aplikacyjnymi kupowanymi przez przedsiębiorstwa w naszym kraju. Oprogramowanie tego typu eksploatuje około 700 tys. podmiotów gospodarczych różnej wielkości.
— Według naszych szacunków, w Polsce działa obecnie ponad 300 producentów oprogramowania wspomagającego zarządzanie przedsiębiorstwami. Niemal wszystkie z tych podmiotów oferują oprogramowanie dla zagadnień finansowo-księgowych (fk). Jednak należy wspomnieć, że zaledwie połowa z 300 domów software’owych, o których mowa, może się pochwalić więcej niż kilkoma klientami — informuje Andrzej Dyżewski, właściciel firmy analityczno-badawczej DiS.
Liczba co najmniej kilkudziesięciu tysięcy użytkowników końcowych oprogramowania finansowo-księgowego tworzy całkiem spory i dynamicznie rozwijający się rynek.
— Wiele przemian zachodzących w przedsiębiorstwach, tj. zmiana profilu działalności, przemiany kapitałowe czy dynamiczny rozwój, wymusza zakup nowego oprogramowania. Poza tym co roku powstaje w naszym kraju 100 tys. nowych firm. Przynajmniej połowa z nich kupuje oprogramowanie fk — mówi Andrzej Dyżewski.
Szansa dla nowych
Proces wymiany i rozwijania oprogramowania daje też szansę na zaistnienie nowych dostawców. Firmy takie mają jednak ograniczone możliwości ekspansji.
— Mimo że weszliśmy na polski rynek dość późno, bo dwa lata temu, udało się nam pozyskać 60 klientów. Może nie jest to oszałamiająca liczba, jednak jesteśmy z niej zadowoleni. Sądzimy, że w 2001 roku liczbę tę uda się nam podwoić — mówi Jacek Koziaczy, dyrektor generalny firmy Navision Financials, specjalizującej się w rozwiązaniach dla średnich firm.
Rynek oprogramowania wspomagającego zarządzanie w ostatnich latach uległ silnej segmentacji na dostawców dla małych, średnich oraz dużych przedsiębiorstw.
Małe firmy korzystają z aplikacji prawie wyłącznie polskich dostawców. W sektorze firm średniej wielkości udział dostawców zagranicznych jest już znaczny, natomiast wśród największych instalacji zachodnie domy software’owe mają pozycję dominującą.
Przyszłość w usługach
Brak spektakularnych bankructw wśród krajowych producentów oprogramowania świadczy o tym, że tego rodzaju działalność możne być jeszcze opłacalna. Taka sytuacja nie potrwa jednak długo. Już w tym roku może się okazać, że kilku producentów oprogramowania dla małych i średnich firm nie podoła konkurencji. Zdaniem Andrzeja Dyżewskiego, największe szanse na dalszy rozwój będą miały firmy, które przy jednoczesnym zwiększaniu funkcjonalności i wprowadzaniu nowych produktów dla małych i średnich firm właściwie wykorzystają rosnące zapotrzebowanie na usługi doradcze, wdrożeniowe oraz szkolenia i serwis.
— Dodatkowo powinny się też spopularyzować usługi outsourcingu. Co prawda obecnie firmy już istniejące nie są do tej usługi przygotowane, ale o przyszłość outsourcingu i jego specyficznego przykładu typu ASP nie ma co się obawiać — twierdzi Andrzej Dyżewski.
Oracle milczy: Wynik ankiety przeprowadzonej wśród 236 księgowych z dużych i średnich przedsiębiorstw korzystających z oprogramowania finansowo-księgowego nie jest zbyt korzystny dla kilku zagranicznych domów software’owych, a przede wszystkim dla firmy Oracle. Niestety przedstawiciele tej korporacji unikali skomentowania sprawy.
Małych masa: Pod względem liczby użytkowników końcowych dominującą pozycję zajmują czołowi producenci oprogramowania dla małych firm, znacznie wyprzedzający takie giganty jak Prokom czy SAP.
