Rynek szczeciński przyciąga kapitał
Ceny wynajmu biur wynoszą od 20 do 70 zł za mkw.
Po nasyceniu rynku nieruchomości w dużych miastach, nadszedł czas na inwestycje w 200-400-tysięcznych ośrodkach. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku spółka Chelverton International rozpocznie zagospodarowanie terenów lotniska Szczecin-Dąbie.
Według Mariusza Ogrodowczyka, właściciela szczecińskiej agencji nieruchomości Ogrodowczyk, na rynku nieruchomości w Szczecinie panuje zastój.
— Jeszcze 3-4 lata temu nie było wolnych powierzchni handlowych w centrum miasta. Obecnie sklepy przy atrakcyjnych ulicach stoją puste nawet przez rok. Powoduje to ciągły spadek cen najmu — twierdzi .
Ceny w dół
— W opinii polskich handlowców, Szczecin, ze względu na bliskość granicy, jest trudnym rynkiem, a ceny na rynku nieruchomości są niemal tak wysokie, jak w Berlinie. Dlatego, jeśli chcemy przyciągnąć nowych inwestorów do Szczecina, ceny muszą nadal spadać — dowodzi Mariusz Ogrodowczyk.
Kristof Jacunski, dyrektor ds. nowych inwestycji w firmie Chel-verton International, dotychczasowy brak dużych projektów developerskich w Szczecinie tłumaczy wielkością rynku.
— To naturalne, że developerzy są zainteresowani w pierwszej kolejności dużymi miastami. Dopiero nasycenie rynków w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu spowodowało, że nadszedł czas na inwestycje w miastach 400-200-tysięcznych, takich jak Szczecin, Lublin, Białystok — uważa.
Pierwsze jaskółki
W latach 1996-98 powstawały w Szczecinie nieduże supermarkety. W 1999 r. pojawił się sklep Geant o powierzchni 12 tys. mkw. Według Mariusza Ogrodowczyka, także spółka Sabri Bekdas, która wykupiła drużynę piłkarską Pogoń Szczecin, zamierza inwestować m.in. w centra konferencyjno--prasowe i rekreacyjne. Najbardziej spektakularną inwestycją w mieście będzie zagospodarowanie lotniska Szczecin-Dąbie. Końcową umowę z władzami miasta negocjuje Chelverton International.
— Przyglądaliśmy się Szczecinowi od dwóch lat. Wskaźnik bezrobocia należy tu do najniższych w kraju, Stocznia Szczecińska działa dynamicznie, a miasto jest położone blisko Skandynawii i Niemiec. Są to ważne dla inwestora sygnały o możliwości rozwoju — twierdzi Kristof Jacunski.
Chelverton International negocjuje z władzami miasta dzierżawę 200 ha gruntu. Opracowana przez firmę koncepcja zakłada trzy fazy inwestycji. Pierwszy etap obejmuje budowę portu lotniczego i centrum handlowo-rozrywkowego. Kolejne fazy przewidują m.in. budowę centrum logistycznego obsługującego lotnisko oraz centrum przemysłu wysokich technologii, a także zagospodarowanie terenów rekreacyjnych wokół parku krajobrazowego nad jeziorem Dąbie (budowa hoteli, marin i centrów rekreacyjno-rozrywkowych). Firma już prowadzi negocjacje z potencjalnymi użytkownikami obiektów przewidzianych do wykonania w pierwszej fazie inwestycji. Są to zarówno kontrahenci lokalni, jak i spoza regionu.
— Jeśli umowa z władzami miasta zostanie sfinalizowana w ciągu kilku najbliższych tygodni, prace rozpoczną się latem lub wczesną jesienią. Gdyby było jakieś opóźnienie, rozpoczniemy budowę wiosną 2001 r. Otwarcie całości obiektów pierwszej fazy nastąpi po 24-30 miesiącach od rozpoczęcia prac — informuje Kristof Jacunski.
Chelverton International szacuje, że zagospodarowanie całych 200 ha pochłonie 170 mln USD (około 700 mln zł). Kwota ta może ulec zmianie w zależności od zainteresowania wynajmem wybudowanych powierzchni.