Rynek w 2006 r. zwiększył się o 38 proc.

Bartosz Dyląg
opublikowano: 14-06-2007, 00:00

Po okresie marazmu na rynku leasingu środków transportu przyszło ożywienie. Druga połowa 2007 r. powinna być tak dobra jak pierwsza.

Czeka nas co najmniej kilka lat wzrostu

Po okresie marazmu na rynku leasingu środków transportu przyszło ożywienie. Druga połowa 2007 r. powinna być tak dobra jak pierwsza.

Wartość leasingu środków transportu osiągnęła w 2006 r. 12,5 mld zł, wobec 9 mld zł rok wcześniej. Dało to 38-procentowy wzrost całego rynku. To zdaniem fachowców dobry wynik, zwłaszcza że w 2005 r. rynek zanotował nieznaczny spadek obrotów. W zeszłym roku sytuacja zaczęła się poprawiać.

Obecnie leasing ciężarówek rośnie szybciej niż samochodów osobowych. Firmy transportowe zareagowały bowiem na ożywienie gospodarcze. Sprzęt ciężki jest bezpośrednio związany z koniunkturą gospodarczą, auta firmowe — mniej.

Dobre kilka lat

— Sygnały z rynku świadczą o tym, że popyt na ciągniki siodłowe przewyższył podaż i zaczynają się problemy z ich dostawą. Niektórzy dilerzy wprowadzili listy kolejkowe. Przy tym tempie rozwoju rynku, podobne niedobory skończą się dopiero za kilka lat — wyjaśnia Andrzej Sugajski, dyrektor w Związku Przedsiębiorstw Leasingowych.

Początek roku w segmencie ciężarówek jest zawsze nieco słabszy, jednak w tym roku zima była krótka, a firmy transportowe okrzepły po zmianie warunków funkcjonowania związanych z akcesją do UE. Segment ten powinien więc zanotować dalsze wzrosty.

Także na rynku samochodów osobowych niepokój wywołany zmianami przepisów (akcyza, VAT) do tej pory sprawiał, że leasing tego typu pojazdów nie rozwijał się tak dobrze jak teraz. W najbliższym czasie sytuacja powinna się poprawić, ponieważ wiele firm będzie wymieniać flotę.

— Prognozy mówią, że ożywienie gospodarcze potrwa jeszcze 3-5 lat. Wzrost wartości leasingowanych środków transportu w tym czasie jest zatem niemal pewny — podkreśla Andrzej Sugajski.

Proporcje podobne

Środki transportu drogowego zawsze miały duży, 60-70-procentowy udział w całym rynku leasingu, ponieważ są to przedmioty obłożone stosunkowo małym ryzykiem, wynikającym z dobrej płynności w obrocie na rynku wtórnym. Ponadto wśród firm transportowych zawsze dominowały małe przedsiębiorstwa dysponujące kilkoma samochodami. Ich zdolności kredytowe nie są zwykle zbyt duże, są więc naturalnymi klientami firm leasingowych.

— W 2005 r. udział samochodów ciężarowych w ogólnej wartości środków transportu drogowego nie przekraczał 50 proc., dzisiaj zbliża się do 60 proc. Nieco wolniej wzrasta udział samochodów osobowych — z 28 proc. w 2005 r. do 34 proc. po I kwartale 2007 r. Proporcje te będą podobne w najbliższych latach — sumuje Andrzej Sugajski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Dyląg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu