Hossa. I na razie nie widać końca. Rynek powierzchni magazynowych w Polsce przeżywa niespotykany dotąd rozwój.
Pod koniec września 2005 r. w Polsce dostępne było około 1,7 mln mkw. nowoczesnej powierzchni magazynowej. Dotychczas deweloperzy budowali głównie w Warszawie i jej okolicach. Około 82 proc. znajduje się właśnie w pobliżu stolicy. Ale to się zmienia.
Poza stolicą
W Polsce powstają nowe atrakcyjne dla najemców i deweloperów lokalizacje logistyczne.
— Poza Warszawa istnieją cztery główne ośrodki magazynowe. Mamy tak zwany złoty trójkąt — rejon miedzy Strykowem, Piotrkowem Trybunalskim i Łodzią. Kolejne dwa ośrodki logistyczne to Górny i Dolny Śląsk. I na koniec Poznań — wylicza Kamila Wykrota, analityk rynku z międzynarodowej firmy doradczej DTZ Zadelhoff Tie Leung.
Lokalizacje logistyczne poza Warszawą nie mogłyby się rozwijać, gdyby nie było na nie popytu. A ten jest olbrzymi. Z danych DTZ wynika, że po raz pierwszy w historii polskiego rynku magazynowego ilość wynajętej powierzchni w kraju przekroczyła poziom najmu w rejonie Warszawy.
Bardzo duży udział w rynku zagarnęły obiekty położone na południu Polski.
— Niemalże 20 proc. powierzchni będącej przedmiotem najmu mieści się rejonie Górnego oraz Dolnego Śląska — dodaje Kamila Wykrota.
Czy to oznacza, że zainteresowanie Warszawą słabnie? Nie. O sytuację na tym rynku deweloperzy mogą być spokojni.
— Centralne położenie w Polsce, relatywnie dobra infrastruktura oraz wielkość rynku wewnętrznego powodują, że Warszawa pozostanie największym rynkiem powierzchni logistycznych w Polsce — twierdzi Kamila Wykrota.
Powierzchnia wciąż rośnie
Mimo że wielkość powierzchni magazynowych szybkimi krokami zbliża się do 2 mln mkw., to jeszcze nie oznacza końca inwestycji. Analitycy z firmy Colliers International obliczyli, że potencjał rynku w najbliższych latach to jeszcze ponad 3,1 mln mkw. powierzchni. Co to oznacza?
— Oznacza to, że deweloperzy mają już zabezpieczone grunty, które w najbliższych latach pozwolą im na wybudowanie takiej powierzchni magazynowej — tłumaczy Eliza Bingül z Colliers International.
Wszystko jednak zależy od tego, czy będzie na nią zapotrzebowanie. Na razie analitycy są optymistyczni, a w dobrych nastrojach utwierdzają ich imponujące liczby.
— Popyt na powierzchnie magazynowe jeszcze nigdy nie był tak duży. Na koniec trzeciego kwartału tego roku wynajęte zostało ponad 400 tys. mkw. A to nie koniec — przewidujemy, że rok ten zakończy się ponad półmilionowym rekordem najmu — podkreśla Kamila Wykrota.
W europejskiej sieci
Nie da się ukryć, że rynek magazynowy nabrał rozpędu dzięki przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Analitycy zwracają uwagę na fakt, że Polska może być świetnym miejscem na dystrybucję do innych państw w różnych kierunkach. Stosunkowo niskie koszty zatrudnienia i perspektywy budowy autostrad przyciągają najemców. Takie tendencje widać już wyraźnie.
— Wystarczy spojrzeć na mapę, gdzie zaznaczono budowane i planowane autostrady. Magazyny położone przy autostradach, które już powstały, cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Górny Śląsk, okręg Katowic i Wrocławia przyciągają firmy zainteresowane dystrybucją na tereny Czech, Słowacji a nawet do Zachodniej Europy. Rejony Strykowa i Piotrkowa Trybunalskiego zyskają jeszcze na znaczeniu właśnie dzięki budowie autostrady A2 — przewiduje Maciej Chmielewski z Colliers International. n
Janusz Anioł, dyrektor Raben Polska
Największe w Poznaniu, a nie w Warszawie
Wybór lokalizacji naszych magazynów podyktowany jest przede wszystkim zapotrzebowaniem rynku. Z tego wynika, iż poza Warszawą klienci zainteresowani są współpracą z firmami świadczącymi usługi magazynowe, zlokalizowanymi zarówno na południu kraju, w okolicy dynamicznie rozwijającego się Wrocławia, Łodzi, która leży przy planowanym przecięciu się autostrad północ-południe oraz wschód-zachód, w pasie centralnym (Poznań, Bydgoszcz), na północy kraju (Trójmiasto) czy też na wschodzie Polski (Lublin). Dlatego firma Raben rozbudowuje posiadaną infrastrukturę magazynową na terenie całego kraju. Ciekawy wydaje się fakt, że największe powierzchnie magazynowe posiadamy nie w okolicach Warszawy, ale w okolicach Poznania.
Jedną z tendencji, które można zaobserwować po 1 maja 2004 roku, jest tworzenie regionalnych centrów logistycznych, a więc takich, z których można dostarczać przesyłki bezpośrednio do odbiorców w sąsiednich państwach. Nasza firma realizuje np. dostawy z Wrocławia do Niemiec czy Czech, z Gliwic do Czech, Słowacji, Austrii, Niemiec czy na Węgry.