NOWY JORK (Reuters) - Nominacja Johna Snowa, prezesa spółki kolejowej CSX Corp na stanowisko sekretarza skarbu USA nie wywołała większej reakcji na rynkach walutowych. Wynikało to z faktu, że nazwisko kandydata już wcześniej przeciekło na rynek, a dodatkowo nowy sekretarz w swoim pierwszym wystąpieniu nie poruszył kwestii polityki wobec dolara.
Szefem doradców ekonomicznych prezydenta Busha zostanie prawdopodobnie we wtorek Stephen Friedman, były prezes banku inwestycyjnego Goldman Sachs. Friedman ma zapewnić nowej ekipie gospodarczej prezydenta zaufanie na Wall Street, którego to zaufania nie ma Snow.
Snow jest byłym szefem wpływowej organizacji Business Roundtable, która reprezentuje w Waszyngtonie wielkie korporacje. Organizacja ta domaga się między innymi przyspieszenia prac nad obniżeniem podatków, co pozostaje w zgodzie z planami administracji Busha, która chce w ten sposób ożywić gospodarkę.
Według uczestników rynku, retoryka "polityki mocnego dolara" nie ulegnie zmianie, ale USA będą się, tak jak dotychczas, zgadzać po cichu na osłabienie swojej waluty.
O godzinie 18.17 euro wyceniano na 1,0087 dolara, czyli podobnie jak przed ogłoszeniem nominacji i o 0,15 procent niżej niż w piątek.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))