Rynek zachwycił się wynikami

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2005-04-20 00:00

Bank ma szansę w tym roku zarobić tyle co w ubiegłym. Na jego kwartalny wynik rynek zareagował euforią.

Grupa Banku Millennium zarobiła w pierwszym kwartale 45,3 mln zł netto — pięciokrotnie więcej niż przed rokiem. To efekt rozwoju działalności podstawowej. Na wieść o dobrych wynikach rynek zareagował natychmiastowym wzrostem kursu — nawet o 6 proc. Ostatecznie cena walorów banku wzrosła o 5,8 proc. — do 2,92 zł.

Nie wierzyli, a jednak...

— Reakcja rynku świadczy o tym, że wielu inwestorów nie wierzyło w długotrwałą poprawę wyniku Millennium. Za 2004 r. bank osiągnął ponad 240 mln zł zysku netto, ale było to w dużej części zasługą sprzedaży 10 proc. udziałów w PZU i portfela kredytowego wygenerowanego przez PTF. Wierzę, że w tym roku wynik banku może być zbliżony do ubiegłorocznego, i to bez transakcji jednorazowych. W pierwszym kwartale głównym czynnikiem poprawy były niższe rezerwy kredytowe, znaczny spadek kosztów i wzrost akcji kredytowej w porównaniu z 2004 r. — komentuje Robert Sobieraj, analityk Erste.

Podkreśla, że o powodzeniu w kolejnych kwartałach będą decydować przychody, bo na duże cięcia kosztów już wielkich szans nie ma.

Pora na kredyty

W pierwszym kwartale Millennium uzyskało 3,1-proc. wzrost dochodu odsetkowego — do 162,1 mln zł. Dochody z prowizji zwiększyły się o 8,6 proc. — do 57,5 mln zł. Rozwój działalności podstawowej spowodował zwiększenie wyniku na działalności bankowej o 9,5 proc. — do 261 mln zł. Wzrostowi przychodów towarzyszył spadek kosztów — o ponad 7 proc. Spowodowało to znaczne polepszenie wskaźnika C/I, który po pierwszym kwartale wynosi 74 proc., nadal jednak jest wysoki. Dla porównania, w większości dużych banków jest on poniżej 60 proc.

Millennium nadal nie odzyskało portfela kredytowego, jaki miało przed rokiem, jednak w porównaniu z końcem 2004 r. wzrost wyniósł ponad 400 mln zł — do niemal 7,2 mld zł. To duża zasługa kredytów hipotecznych, które zwiększyły się o 364 mln zł. Bank nie ma też problemu z uzyskiwaniem kapitału na finansowanie klientów. Wartość depozytów przez rok wzrosła o 4,6 proc. — do 13,5 mld zł.