Rynki akcji w cieniu ropy

MWIE
opublikowano: 2011-03-07 17:29

Poniedziałkowe sesje na największych światowych rynkach akcji przebiegały w korekcyjnych nastrojach.

Inwestorzy z niepokojem śledzili notowania ropy naftowej po tym, jak z Libii nadeszły kolejne informacje o nasileniu walk zbrojnych. Jak szacuje Międzynarodowa Agencja Energii, dzienne dostawy ropy z kraju spadły o 1 mln baryłek. Jeszcze w styczniu kraj eksportował 1,6 mln baryłek dziennie.

W spadkach na rynkach azjatyckich prym wiedli przewoźnicy lotniczy. Kurs Air China spadł o 4 proc., Korean Air Lines przeceniono o 3 proc. a akcje Qantas Airways zniżkowały o prawie 2 proc. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych obniżyło prognozę tegorocznego zysku przedsiębiorstw sektora, a jako największe zagrożenie wymieniła rosnące notowania ropy naftowej.

Nieco lepiej przedstawiał się obraz handlu w Europie, gdzie wykorzystywanie spadków do kupna akcji zalecał JPMorgan Chase. Optymizm tonowało jednak obniżenie ratingu Grecji o trzy poziomy przez Moody’s.

Aż o 59 proc. poszybował kurs Bulgari. Większościowy pakiet akcji producenta biżuterii przejmie LVMH.

Pomimo korzystnego dla byków otwarcia na Wall Street, indeksy szybko zeszły poniżej kreski. Wbrew dominującej tendencji o 1 proc. drożały papiery NYSE Euronext. Jak w poniedziałkowej nocie do klientów napisali analitycy banku UBS, duże obroty na rynkach wesprą wyniki operatora giełdowego.